Mój kraj, moja duma. Bieszczady nieznane

Opublikowano Kwiecień 1, 2015 | przez lucky bastard

10469463_10153177021824231_2368022036816630396_n

Bieszczady. Czy to nie jeden z bardziej niedocenianych rejonów Polski? Zwłaszcza przez tych, którzy mieszkają w pobliżu i wydaje im się, że je znają, a być może nie znają ich wcale. Bo przecież Bieszczady to nie tylko trochę średniej wysokości pagórków, z tym najwyższym, który nie wyrasta nawet powyżej 1400 metrów… To nie deptak przy zaporze w Solinie. Bieszczady to klimat – bez względu na porę. I latem, i zimą.

Bieszczady to bacówki, do których gospodarze w miesiącach zimowych nie dotrą inaczej niż na piechotę, na nartach albo skuterem na płozach. Tak, są takie, sprawdźcie kiedyś. Choćby w Cisnej, gdzie zawsze zjecie, wypijecie i miejsce do spania też się znajdzie. Kiedyś nieopodal dało się jeszcze pozjeżdżać na nartach, zobaczyć jak pracują GOPR-owcy, jak odbierają swoje komunikaty przez radio, jak tresują psy. Ale niestety, to chyba już przeszłość.

Bieszczady to nie tylko Polańczyk i  zapora na Zalewie Solińskim, chociaż fakt, że imponująco wielka.  Ale to miejsca nie dla nas, skoro na każdym kroku można spotkać tłumy ludzi, stragany, gofry, kiełbaski, oscypki i ciupagi. Komercja. A na szlakach nieraz pustki, spokój, cisza i widoki. Najlepsze – jesienią oraz wiosną. Tak, Bieszczady dostarczają widoków i wrażeń, o jakie niekoniecznie podejrzewalibyśmy góry tak niepozornych rozmiarów.

Dalej: choćby te biedne Stuposiany – znane z najniższych temperatur, jakie tylko notowano w Polsce. Biegun zimna. Trzaskające mrozy, po minus trzydzieści stopni każdej zimy. I te wioski, najdalsze, tuż przy granicy kraju. Czy one nie mają w sobie najwięcej klimatu? Te, do których czasem trudno dojechać, bo w ciągu dnia przejeżdża tamtędy jeden rozklekotany autobus. Samochodem można, chociaż od dziur na drodze można sobie zrobić krzywdę. Ale życie tam toczy się jakoś inaczej. Spokojniej. Niby kilkadziesiąt kilometrów do większego miasta, nie tak daleko choćby do Rzeszowa, a jednak jak w trochę innym świecie.

Miejscowi popukaliby do głowy, bo i co w tym fajnego? Wsie, jakich masa. Niewiele perspektyw i atrakcji. Nie tak łatwo o zajęcie, jeśli się go samemu nie wymyśli. Jeśli nie zajmie się uprawą czegoś we własnym obejściu, wyrąbem lasów, wypalaniem węgla… Ale to tylko perspektywa miejscowych, które znają te góry na wylot i już się na nie znieczulili.

10313044_10153177021804231_4190415124482224157_n 11102706_10153177021799231_4547798038184375030_n 11082627_10153177021829231_5490587493732249919_n

Komentarze


Tagi: , ,



Back to Top ↑