Mój kraj, moja duma: jak 18-latek naprawia świat

Opublikowano Luty 13, 2016 | przez Tomas

1

Ma zaledwie 18 lat i jest właścicielem firmy, którą już wycenia się na milion złotych. Przedsiębiorczy, kreatywny, zorientowany na biznes? Z pewnością, ale przede wszystkim – uczynny i pomocny światu. Historia Mateusza Macha, licealisty (!) z Lęborka, napawa dumą.

Po raz pierwszy usłyszeliśmy o nim rok temu. Chłopak zaczął opowiadać w wywiadach o aplikacji FiveApp, która miała iść krok w krok ze zmieniającymi się formami komunikacji – zamiast wiadomości tekstowych czy postów, spersonalizowane gesty. Za pomocą jednego znaku, ułożonej właściwie dłoni, jesteśmy w stanie porozumieć się w wielu sprawach: umówić wyjście ze znajomymi, zaproponować koleżance spacer, pozytywnie lub negatywnie zareagować. Mach nie ukrywał, że grupą docelową była młodzież, subkultura hip hopowa, a chciał przede wszystkim wpisać się w nowoczesne trendy.

I pewnie nic nadzwyczajnego w tej opowieści o kolejnej aplikacji by nie było, gdyby nie fakt, że kilka dni po jej premierze z chłopakiem skontaktowała się dziewczyna z USA. Dostrzegła możliwość dostosowania kreatora gestów również dla osób głuchoniemych. Krótkie, jasne sygnały z aplikacji, które nie mają być trendy, tylko znacząco usprawnić życie niesłyszących.

– Spotkałem się z kilkoma pytaniami po co osobom głuchoniemym taka forma komunikacji, skoro mogą przecież napisać to co myślą. Po pierwszym sprawdzeniu tematu, o którym dużo jeszcze nie wiem, zauważyłem na przykład, że dla około 70 procent osób głuchoniemych w Polsce to właśnie język migowy jest tym podstawowym. Nasz tradycyjny język polski stoi dla nich na drugim miejscu. Niektóre zdania mogą być dla tych 70 procent nawet niezrozumiałe – mówił Mach w maju poprzedniego roku (za: obywatelhd.pl).

Znany serwis Business Insider już kilka miesięcy temu napisał o pomyśle Polaka i w ostatnich dniach wrócił do jego historii. Zaczął stwierdzeniem, że za chłopakiem studniówka, a w międzyczasie w aplikację Five 400 tysięcy złotych zainwestował fundusz EVIG. Chłopak zdążył wygrać w konkursach na najlepszy startup, zwrócił na siebie uwagę mediów, ale mierzalny sukces osiągnął dopiero teraz, gdy dostał wsparcie finansowe z zagranicy. – Wcześniej kontaktowałem się z prawie każdym funduszem venture capital w Polsce. Myślę, że kiedy inwestorzy patrzą na 18-letniego chłopaka, to nie są w stanie powiedzieć, że mu ufają – nie ukrywa Mach.

Teraz, gdy finanse nie stanowią już problemu, Mach może kontynuować pełną parą pracę nad aplikacją. Zamierza zatrudnić do dziesięciu nowych osób, jeszcze mocniej współpracować z osobami głuchymi, które pomogą w tłumaczeniu języka migowego.

Co najważniejsze, celem nadrzędnym nie jest zysk – Mach chce wypuścić na rynek darmową aplikację, posiadającą ok. 200 znaków, i wersję rozszerzoną. Ta druga ma być dostępna odpłatnie, ale na poziomie czterech dolarów. Jak sam mówi, zależy mu na charakterze prospołecznym projektu. Dlatego lepiej obciążyć kosztami kolejne firmy współpracujące niż ludzi potrzebujących.

Brawo, chłopaku!

Komentarze


Tagi: , , , , ,



Back to Top ↑