Mój kraj, moja duma: Uzdrowisko Konstancin-Jeziorna

Opublikowano Październik 22, 2015 | przez lucky bastard

Wśród podwarszawskich miast i miasteczek jest wiele ciekawych miejsc, ale na miano prawdziwej perełki zasługuje tylko jedno. To Konstancin-Jeziorna, o którym każdy pewnie słyszał, ale nie każdy miał okazję odwiedzić. A jest to miejsce zupełnie wyjątkowe, urokliwe i z niepowtarzalnym klimatem. Dlaczego warto umieścić je na liście must-see?

Uzdrowiskowy klimat

Tak, Konstancin-Jeziorna to uzdrowisko, i to jedyne w całym województwie mazowieckim. Dlaczego miałoby to być zaletą? Jako że grupą docelową naszego portalu nie są emeryci (którzy uzdrowiska znają jak własną kieszeń), istnieje spora szansa, że jednak często w takich miejscach nie bywacie. A jeśli nie, warto nadrobić zaległości, wbrew obiegowej opinii, że są to ośrodki przeznaczone wyłącznie dla osób chorych lub starszych. Przeciwnie, wszechogarniający spokój oraz atmosfera wyciszenia to coś, co – nawet w wymiarze kilku godzin – przydałoby się każdemu zapracowanemu człowiekowi.

W Parku Zdrojowym w Konstancinie mieści się tężnia solankowa, która roztacza swoją niepowtarzalną woń po całej okolicy. Żeby zażyć inhalacji lub po prostu poddać się jej zdrowotnemu działaniu, nie trzeba nawet wchodzić do środka. Co więcej, aromatyczna woń nadaje charakteru całemu otoczeniu. Tam po prostu nie da się być spiętym czy zdenerwowanym. I nawet jeśli działanie tężni z medycznego punktu widzenia wcale wam nie służy, trudno oprzeć się wrażeniu, że będąc w Konstancinie robi się coś dobrego dla własnego zdrowia. A nawet jeśli to wyłącznie efekt placebo – i tak jest to bardzo przyjemne uczucie.

Otwartość na okolicę

W odróżnieniu od wielu podwarszawskich miast, Konstancin jest zwrócony frontem do okolicy. Mimo, że znajduje się całe 20 kilometrów od centrum stolicy, dojazd nie stanowi żadnego problemu. Wysiadając na ostatniej stacji metra (Kabaty) wystarczy półtoragodzinny spacer przez las kabacki i okoliczne malownicze obszary. Można też wygodnie dotrzeć rowerem czy na rolkach, korzystając z szerokiej i świetnie przygotowanej drogi rowerowej. A jeżeli nie lubicie zbędnej fatygi, do Konstancina można dogodnie dojechać samochodem bądź autobusem. Innymi słowy, dla mieszkańców Warszawy dotarcie na miejsce w wolny dzień jest dziecinnie proste.

Architektura

W Konstancinie znajdziecie całe zatrzęsienie perełek architektonicznych, jak stara Papiernia z 1775 roku (w której obecnie mieści się centrum handlowe) czy budynek mykwy, będący pozostałością po społeczności żydowskiej, stanowiącej przed wojną ponad połowę mieszkańców Jeziornej. Największe wrażenie robi jednak willowa części miasta, która wręcz zaprasza do spacerów. Wśród licznych prostopadłych do siebie uliczek przeplatają się kontrasty – piękne, świeżo odremontowane wille bardzo majętnych ludzi oraz sypiące się rudery, w których nie mieszka już nikt, a z dawnego blasku pozostało niewiele. Tych pierwszych jest jednak znacznie więcej, a z roku na rok proporcje zmieniają się na korzyść. Różnorodność jest niesamowita, bo trafić można zarówno przedwojenne pałacyki, jak i modernistyczne cuda. A wszystko pośród pięknych starych drzew oraz bujnej przyrody otaczającej okoliczne rzeki i oczka wodne.

Elitarność

W Konstancinie czuć ją, jak mało gdzie. Tylko tutaj można spotkać wręcz przerysowane starsze damy, ubrane jakby zatrzymały się jeszcze w XIX wieku. Spotkać też można staroświeckie – w najlepszym znaczeniu tego słowa – sklepy i restauracje. To właśnie tam mieszkał kiedyś chociażby Stefan Żeromski, a i dziś nie sposób nie zauważyć obecności wielu przedstawicieli tak zwanej elity. Elity, która w innych miejscach mogłaby zostać posądzona o zadzieranie nosa, ale nie w Konstancinie, gdzie po prostu nie wypada chodzić z opuszczoną głową. Po okolicznych mieszkańcach widać pozytywną dumę, widać też, że bardzo utożsamiają się ze swoim miastem. Ci ludzie w zdecydowanej większości dodają całości kolorytu oraz idealnie uzupełniają miejscową scenerię. I to między innymi oni sprawiają, że po wizycie w Konstancinie zazwyczaj przechodzi przez głowę myśl, że fajnie byłoby tam zamieszkać.

Zaangażowanie miasta

Przyzwyczajeni do tego, że miejskie władze zazwyczaj mają mieszkańców w dupie, w Konstancinie doświadczycie swego rodzaju kontrastu. Zobaczycie, że publiczne toalety mogą być zadbane, chronione i bezpłatne, oraz że darmowe wypożyczalnie książek w stylu „przeczytaj i oddaj” mogą się w naszej szerokości geograficznej sprawdzić. Zobaczycie też miasto otwarte na aktywnych sportowo mieszkańców i turystów, pełne ścieżek rowerowych i szlaków turystycznych. Poza tym w Konstancinie zawsze coś się dzieje, odbywają się cykliczne wystawy i festiwale oraz zwyczajowe dni miasta. Co tydzień organizowany jest też bieg „Parkrun” na dystansie pięciu kilometrów. Jakkolwiek patrzeć, tutaj naprawdę trudno się nudzić.

Komentarze


Tagi: , , , , , , , , ,



Back to Top ↑