Mój kraj, moja duma. Wellman robi to dobrze.

Opublikowano Wrzesień 8, 2015 | przez ZP

poradnik05

Chyba nikt nie ma wątpliwości, że coraz częściej i chętniej wpadamy w wir ciężkiej harówki. Jedni chodzą jak zegarki w korpo, drudzy – jako freelancerzy ciągną z kilku źródeł, inni – wyznają zasadę, że własny biznes kręci się dopiero w systemie pracy 24/7.

Od obowiązków do obowiązków, byle wyciągnąć jak najwięcej, byle zgarnąć większy hajs. Nie ma dziś miejsca ani na chwilę refleksji, ani żeby zwolnić czy przystanąć.

Ale znana osoba publiczna dała innym przykład: przystanęła, pokazała gest, zaangażowała się w akcję charytatywną. Nikt przecież nie naciskał, nikt jej nie zmuszał, nie prosił, ani nie pytał. Dziennikarka Dorota Wellman dopiero co wzięła udział w kampanii reklamowej Lidla, a 300 tysięcy złotych wynagrodzenia przekazała potrzebującym.

Nie musiała. Nikomu nie przyszło nawet do głowy, by powiedzieć: „mogłaby”. To ona tę kasę zarobiła, dzięki swojej twarzy i marce, popartej wcześniej ciężką pracą. Ma rodzinę, swoje wydatki.

– Przeszło, minęło, do widzenia, amen – mówiła w Gazecie Wyborczej pytana o tę sprawę. – Każdy robi, co chce, jest wolność i demokracja. Mam pracę codzienną, w której zarabiam pieniądze, inni mają po prostu gorzej. Te pieniądze były dla mnie ciężarem, a tak to mam satysfakcję, że chociaż jakby ktoś obliczył, to mieszkanie dla mojego syna po raz kolejny mogłabym kupić, ale myślę, że to jest jedyny moment w życiu, kiedy mogę być św. Mikołajem.

Wellman nie kreuje się na nie wiadomo kogo, nie opowiada, jak istotna jest w jej życiu dobroczynność (kiedyś już przekazała 100 tys. zł). Nie mówi też, że wszyscy powinniśmy pomagać, nie zachęca swoich znajomych z telewizji. Jest po prostu sobą – naturalna, bez kompleksów i parcia na szkło. Wystarcza jej tyle, ile ma, a że w pewnym momencie miała więcej to oddała. Przyjmuje jednak pozę: „Pomogłam to pomogłam, na chuj drążyć?”.

Nie będziemy jednak ukrywali, że trochę jest nam szkoda. Potrzebujemy bowiem ludzi z pierwszych stron gazet – rozsądnych i inteligentnych – którzy dają dobry przykład. Bo ten przypadek nie ma prawa iść na marne. To on powinien wywołać falę kolejnych takich akcji. To zbyt wielki gest i zbyt duże pieniądze, by taka akcja przeszła niezauważona. Tym bardziej, że Wellman występuje w mediach, ma siłę przebicia, jest lubiana i szanowana.

Mamy nadzieję, że mimo skromności dziennikarki, o jej akcji usłyszy całe środowisko. I wyciągnie wnioski.

Komentarze


Tagi: , , ,



Back to Top ↑