Może i rozmiar członka ma znaczenie, ale co z tego? Przecież laski i tak nie mają w oczach skanerów

Opublikowano Czerwiec 2, 2013 | przez ZP

 

rozmiarmaznacz

 

Australijscy naukowcy chcieli ostatnio wprowadzić w stan depresji miliony facetów na całym świecie. W jaki sposób? Z ich badań wynika, że rozmiar członka jednak ma znaczenie.

Czas przestać się oszukiwać. Jeśli los nie był dla ciebie zbyt łaskawy, to masz problem. Dla większości samic nie jesteś bowiem równie zajebisty co gość, który z wyglądu prezentuje się mniej więcej podobnie, no ale wiadomo, ma większego.

Taki wniosek płynie z eksperymentu uczonych. Przeprowadzili oni badania, w których laski oceniały nas na podstawie generowanych komputerowo obrazów. Ich wyniki opublikowano w gazecie „Proceedings of National Academy of Science”.

Intelektualistom z Sydney i okolic wyszło, że rozmiar miał znaczący wpływ na ocenę męskiej atrakcyjności – ci z pałami jak gwiazdorzy porno byli uważani przez panie za zdecydowanie fajniejszych.

– Wielkość penisa liczy się bardziej u mężczyzn, którzy są wysocy lub mają umięśnioną sylwetkę, przypominającą kształtem literę V – mówi jeden z autorów badania, prof. Michael Jennions z Australian National University.

Czyli jak jesteś koszykarzem albo królem siłki, a twój „Tarzan” nie jest tak olbrzymi, że możesz się nim podrapać za uchem, to już w ogóle kaplica.

Niezbyt hojnie obdarzeni panowie! Mam nadzieję, że żaden z was nie jest na tyle głupi, by przejmować się tymi bzdurami. Nie ma sensu tego robić, ponieważ… dziewczyny nie mają w oczach skanerów. Dopóki na rynek nie wyjdzie jakiś zajebisty smartfon z aplikacją, która będzie przez ciuchy prześwietlać wielkość pały, naprawdę nie ma dramatu.

Jeśli jesteście atrakcyjni/bogaci/wygadani to nadal możecie rwać wszystko co się rusza bez większego stresu. OK, czasem trafi wam się jakaś wybredna pańcia, która po pierwszym razie stwierdzi, że nie chce kolejnego, bo wasz członek nie jest wielkości Yao Minga, ale umówmy się, to nie powód, by beczeć.

Po pierwsze i tak udało wam się już zaliczyć (piątka!), a po drugie skoro ta bicz lubi kolekcjonować pokaźnych, to chyba nie chcielibyście się z nią prowadzać przez dłuższy czas? Sto procent, że w poszukiwaniu Wielkiego Chuja zaliczyła pół miasta, na co komu tak przechodzony towar na dłużej?

Więc właśnie.

No a jak poznacie dziewczynę, która się w was zakocha, to przecież nie powie wam „bye bye” tylko dlatego, że nie jesteście posiadaczami największego ptaka na dzielni, a nawet w bloku.

Tak więc luz blues, spina jest niepotrzebna. Kremy do wydłużania penisa, a także inne dziwaczne wynalazki też nie. Grunt, żeby pała furczała. Cała reszta to tylko nic nieznaczący medialny szum. I sposób zakompleksionych naukowców w przetartych sztruksowych marynarkach na uzyskanie rozgłosu. Goście cały czas siedzą w swoich laboratoriach, nie mają gdzie spotkać lasek na małe co nieco, nic więc dziwnego, że w ten głupawy sposób próbują dać znać paniom o swoim istnieniu. W końcu każdy orze jak morze. A krawiec kraje, jak mu materii… staje.

Komentarze


Tagi: , , ,



Back to Top ↑