Na co powinieneś uważać w weekend, żeby nie skończyć na bruku

Opublikowano Czerwiec 26, 2015 | przez MB

Weekend to taki czas w tygodniu, w którym na dwoje babka wróżyła. Możesz miło spędzić czas, pysznie się bawić, poznać ciekawych ludzi, odwiedzić nowe miejsca, uprawiać seks z piękną kobietą albo przeczytać dobrą książkę. Możesz też skończyć na bruku. Obudzić się na przystanku bez grosza przy duszy, w zarzyganych spodniach i z posmakiem jabola w ustach uprzednio ruchając transwestytę. W nowym weekendowym cyklu służymy doświadczeniem i podpowiadamy, jak uniknąć drugiego scenariusza.

Niewłaściwe towarzystwo

towarzystwo

Przed takim zawsze najtrudniej się ustrzec. Szczególnie na domówce, na której pojawia się wielu znajomych znajomych. Często nieświadomie możesz przebywać w jednym pomieszczeniu z dilerem narkotyków, alfonsem, drobnym włamywaczem, cwanym złodziejem, oszustem matrymonialnym i notorycznym łapówkarzem. O ile oni zapewne znajdą ze sobą wspólny język, o tyle ty, jeśli palniesz jedno niewłaściwe słowo, możesz stracić nerkę, przednie uzębienie albo całą zawartość portfela. Jak to mówią, przyuważ z kim fruwasz.

Gapiostwo

harley

Oj, za nie to możesz słono zapłacić. Najpierw mandat za jazdę na gapę, potem plomba w dziób za gapienie się na niewłaściwą dziewczynę, na końcu połamane trzy żebra za to, że się zagapiłeś i przewróciłeś motocykl wielkiemu harleyowcowi. Zdecydowanie odradzamy.

Ciekawość

ciekawość

Jakbyś nie wiedział, przypominamy, że ciekawość to pierwszy stopień do piekła. Albo do przyjęcia solidnego oklepu i zbierania swoich zębów z chodnika. Jeśli widzisz, że pod kinem naparza się z dwudziestu typa, to z ciekawości nie podchodź zobaczyć, o co mogło im pójść albo której ekipie lepiej idzie. Z ciekawości nie pakuj się w najbardziej rozemocjonowany sektor na stadionie i nie zaglądaj do ciemnych, małych uliczek. W takich sytuacjach, wbrew temu, co mówił Albert Einstein i podpowiadali nauczyciele, twój pęd do wiedzy może ci zaszkodzić.

Komentarze


Tagi: , , , , , , , , , ,



Back to Top ↑