Na co powinieneś uważać w weekend, żeby nie skończyć na bruku

Opublikowano Kwiecień 3, 2015 | przez MB

Weekend to taki czas w tygodniu, w którym na dwoje babka wróżyła. Możesz miło spędzić czas, pysznie się bawić, poznać ciekawych ludzi, odwiedzić nowe miejsca, uprawiać seks z piękną kobietą albo przeczytać dobrą książkę. Możesz też skończyć na bruku. Obudzić się na przystanku bez grosza przy duszy, w zarzyganych spodniach i z posmakiem jabola w ustach uprzednio ruchając transwestytę. W nowym weekendowym cyklu służymy doświadczeniem i podpowiadamy, jak uniknąć drugiego scenariusza.

Drzemka w nocnym autobusie

drzemka w autobusie

Nie śpij, bo cię okradną, mówią. To raz. Dwa, że zasypiając najebanym w nocnym autobusie najpewniej wylądujesz na totalnym wypiździejewie. Obudzi cię kierowca i powie żebyś spieprzał, bo on dalej nie jedzie. Znając szczęście towarzyszące takim przypadkom w trasie rozładuje ci się telefon, więc po taksę nie zadzwonisz. Zresztą i tak nie miałbyś czym zapłacić, bo cały hajs przepuściłeś już na imprezie. Iść z buta? Łapać stopa? Przekimać na przystanku? Czeka cię długi, samotny, pełen niebezpieczeństw i braku zrozumienia powrót do domu. Słońce zdąży już wzejść, kogut zapiać po raz pierwszy, a ty będziesz już wiedział, że nie zdążysz na poranną mszę.

Naciągaczki

pijąca dziewczyna

Jeśli obiektywnie jesteś „szóstką” lub niżej i klei się do ciebie laska z fajnymi cyckami, długimi nogami i wilgotnymi wargami, to nie myśl, że za nisko siebie oceniłeś. Ona faktycznie chce cię rżnąć, ale na kasie. Wydoić cię do ostatniej złotówki i nachlać się na twój koszt. Imprezę zakończysz ogołocony i poniżony. Nawet jeżeli nie skończysz na bruku bezpośrednio, to bruku dosięgnie twoja godność.

Pseudokibice lokalnej drużyny

kibice

To prawda, na nich musisz uważać praktycznie cały czas. Ale w weekend szczególnie, bo wtedy gra liga. Pal licho, kiedy lokalna drużyna zwycięży. Wtedy Siwy i Łysy napiją się z tobą wódki z gwinta, rubasznie pożartują i sprzedadzą ci koleżeńskiego kuksańca.  Gdy lokalna drużyna poniesie porażkę, módl się o to by tytułowego bruku nie wcisnęli ci do buzi. Wystarczy jedno niewłaściwe spojrzenie, jedna niepoprawna odpowiedź lub jedna źle zaintonowana przyśpiewka, by twój plan na wieczór obrócił się o sto osiemdziesiąt stopni.

W tym tygodniu uważaj szczególnie:

Wieczór kawalerski

wieczór kawalerski

Jeszcze nie znalazł się taki mądry, który powiedziałby jak nie skończyć na bruku po wieczorze kawalerskim.

Komentarze


Tagi: , , , , , ,



Back to Top ↑