Na co powinieneś uważać w weekend, żeby nie skończyć na bruku

Opublikowano Kwiecień 10, 2015 | przez MB

Weekend to taki czas w tygodniu, w którym na dwoje babka wróżyła. Możesz miło spędzić czas, pysznie się bawić, poznać ciekawych ludzi, odwiedzić nowe miejsca, uprawiać seks z piękną kobietą albo przeczytać dobrą książkę. Możesz też skończyć na bruku. Obudzić się na przystanku bez grosza przy duszy, w zarzyganych spodniach i z posmakiem jabola w ustach uprzednio ruchając transwestytę. W nowym weekendowym cyklu służymy doświadczeniem i podpowiadamy, jak uniknąć drugiego scenariusza.

Pigułka gwałtu

drink

To nie są mity: jeśli podczas imprezy w klubie tanecznym nie pilnujesz uważnie swojego drinka, na drugi dzień możesz obudzić się bez nerki. Gwałt w nazwie to bowiem tylko taki symbol i jeśli faktycznie ktoś cię zgwałci, to będzie to najniższy wymiar kary za twoją nieuwagę. W najgorszym wypadku skończysz nieprzytomny gdzieś pod Koszalinem, obudzisz się bez narządów, w dodatku w głębokim, zapyziałym lesie i bez komórki. Opcją „złoty środek” jest pobudka w klubowym kiblu, bez kasy, bez telefonu, bez kurtki, za to ze wszystkimi narządami i dziwnym przeczuciem, że odbyłeś akt homoseksualny.

Wściekły pies

SONY DSC

To taki shot, który już samą nazwą powinien skłonić cię do myślenia. Jeśli po wypiciu dwudziestu wściekłych psów skończysz imprezę jak najgorszy żul, to pretensje możesz mieć wyłącznie do siebie. To już nie chodzi o brak umiaru w jedzeniu i piciu, ale przede wszystkim o twoją bezmyślność. Jeden, góra dwa dla smaku i pierdolnięcia, nie więcej. W dużych ilościach omawiany hak zrobi ci Mordor z mózgu i Detroit z wątroby.

Picie na torach

tory 3

Prawdopodobnie każda prowincjonalna miejscowość ma swoje opuszczone tory, na których piją okoliczna ludność i Rysiek Riedel. Po ciemku, z daleka od centrum i od pał. Za to w bliskim otoczeniu piachu, gleby i krawężnika. O ile w przypadku wielu przykładów, jakie do tej pory pojawiły się w tym cyklu, pojęcie kończenia na bruku można rozumieć mniej lub bardziej metaforycznie, o tyle w przypadku picia na torach trudniej o większą dosłowność.

W ten weekend uważaj szczególnie:

Dzień Służby Zdrowia

służba zdrowia

 Bóg jeden wie, jak imprezuje Służba Zdrowia. Dlatego jeżeli w rodzinie masz jakiegoś lekarza, to w piątkowy wieczór staraj się z nim nie kontaktować. Bibę z okazji Dnia Służby Zdrowia na pewno mocno odchorujesz.  A skoro nasza Służba Zdrowia jest  jaka jest, to wyobraź sobie do czego jest skłonna na kacu.

Komentarze


Tagi: , , , , , , , , ,



Back to Top ↑