Na co powinieneś uważać w weekend, żeby nie skończyć na bruku

Opublikowano Maj 15, 2015 | przez Tomas

Weekend to taki czas w tygodniu, w którym na dwoje babka wróżyła. Możesz miło spędzić czas, pysznie się bawić, poznać ciekawych ludzi, odwiedzić nowe miejsca, uprawiać seks z piękną kobietą albo przeczytać dobrą książkę. Możesz też skończyć na bruku. Obudzić się na przystanku bez grosza przy duszy, w zarzyganych spodniach i z posmakiem jabola w ustach uprzednio ruchając transwestytę. W naszym weekendowym cyklu służymy doświadczeniem i podpowiadamy, jak uniknąć drugiego scenariusza.

Panie z parasolkami

316sxeh

Seksownie ubrane, młode i atrakcyjne dziewczyny. W tłumie wyróżniają się kolorowymi parasolkami – wcześniej były różowe, by jeszcze mocniej pobudzać wyobraźnię. Dziewczyny posiadają, lub przynajmniej mają posiadać, niebywały dar przekonywania. Zaczepiają, zagadują i składają niewinną propozycję: „Wejdziesz do środka? Tańczą tu fajne koleżanki, a ty możesz napić się piwo”. Jeszcze jakiś czas temu można było pomyśleć: szkoda kasy na sam wjazd. Ale teraz coraz częściej można usłyszeć o specjalnej ofercie dnia i wyjątkowej propozycji właśnie dla ciebie. Możesz wejść za darmo.

Nie dajcie się zwieść, że z tej walki wyjdziecie zwycięstwo. Laski z klubów go-go to Sprite, a wy i wasz portfel to pragnienie.

Rowerzyści

2ik8g9f

Ich liczba na drogach jest wprost proporcjonalna do rosnącej temperatury. Na czym polega problem? Ano na tym, że dwukołowiec wie, a przede wszystkim uważa, że ma dużą przewagę nad czterokołowcem. To znaczy, raz śmignie chodnikiem, a raz wyskoczy na jezdnię, przejedzie albo na światłach dla kierowców albo dla pieszych, no i po pasach może przejechać bez zatrzymania.

Ci, którzy kierują samochodami, muszą uważać podwójnie. Rowerzystów na ulicach – wbrew pozorom – wcale tak dobrze nie widać. Zresztą, przez kilka zimowych miesięcy nie trzeba było ich w ogóle wypatrywać.

Juwenalia

14ty7bo

Z pozoru to tylko studencka impreza z koncertami w tle. W rzeczywistości to już walka o przetrwanie – w akademikach, przy grillu, na kampusach. W twoim imieniu stają do walki wątroba, żołądek i głowa. Jak przegrasz, to jesteś dupa, nie student.

Czasem to też walka o dosłowne przetrwanie. Coroczne juwenaliowe burdy, choćby w Krakowie, to właściwie tradycja. A przecież w takiej Łodzi kilka lat temu po wielkiej zadymie zginęły dwie osoby. Miejcie się na baczności!

W tym tygodniu uważaj szczególnie:

Politycy

6pn6hc

Walka o głosy na większe mamienie ludzi, wciskanie kitu i gadanie tego, co wszyscy chcą usłyszeć, trwa. Nie dajcie się sobą zakręcić, niejeden twardziel został przez świat polityki zmasakrowany 3x mocniej niż przez całonocne chlanie wódy.

Komentarze


Tagi: , , ,



Back to Top ↑