Na co powinieneś uważać w weekend, żeby nie skończyć na bruku

Opublikowano Maj 22, 2015 | przez MB

Weekend to taki czas w tygodniu, w którym na dwoje babka wróżyła. Możesz miło spędzić czas, pysznie się bawić, poznać ciekawych ludzi, odwiedzić nowe miejsca, uprawiać seks z piękną kobietą albo przeczytać dobrą książkę. Możesz też skończyć na bruku. Obudzić się na przystanku bez grosza przy duszy, w zarzyganych spodniach i z posmakiem jabola w ustach uprzednio ruchając transwestytę. W nowym weekendowym cyklu służymy doświadczeniem i podpowiadamy, jak uniknąć drugiego scenariusza.

Awanturowanie się

GERMANY-BRITAIN-FILM-ATKINSON

Tzw. rzucanie się, czyli szukanie swady, wychodzi na dobre tylko osiedlowym karkom, którzy trzęsą całą dzielnicą i nie mają już w kieszeniach miejsca na kolejne telefony. Pozostali stają się ich ofiarami. Dlatego jeśli mierzysz metr sześćdziesiąt w kapeluszu, jesteś niekoniecznie imponującej postury i wiesz, że po alkoholu włącza ci się agresor, w weekend z chlaniem lepiej przyhamuj. Krzewki temperament na ulicy pełnej niebezpieczeństw może okazać się czynnikiem, który zamiast glorii i chwały zapewni ci noc na izbie przyjęć.

Nieświeży kebab

kebab

Trefne żarcie z kolei może zapewnić ci noc spędzoną w zupełnie innym miejscu. Z tym to, niestety, nigdy nie wiadomo. Nawet sprawdzony lokal raz na jakiś czas może zrobić psikusa i zaserwować jeszcze większy shit niż zwykle. Jeśli więc o piątej nad ranem, gdy alkohol jeszcze w żyłach faluje w najlepsze, obowiązuje pojęcie ostrożności, to powinna ona być na tyle wzmożona, na ile jest to możliwe. Więcej ma tu jednak do gadania szczęśliwy traf. Gdy go zabraknie, niedzielę zamiast nad dobrą książką spędzisz nad kiblem.

Nerwy

Businessman Yelling into Phone

Lepiej trzymaj je na wodzy. Nawet w chwilach potencjalnie największego podkurwienia: domokrążcy, telemarketerzy, korki, rozmowy telefoniczne przeprowadzane w komunikacji miejskiej, nieposprzątane psie odchody, kierowcy-kretyni. Gdy w weekend Słońce będzie prażyło, skończysz jak Michael Douglas w filmie „Upadek”. Piątek i sobota zapowiadają się bardzo ładnie i prawdopodobnie nie chciałbyś ich przesiedzieć na dołku. Nawet nadrobienie zaległości w lekturze nie jest tego warte.

W tym tygodniu uważaj szczególnie:

Druga tura wyborów

komor duda

Wiemy, trudna decyzja. Znowu musisz wybrać mniejsze zło. Dlatego uważaj, bo w poniedziałek Polska może być zupełnie inna.

Komentarze


Tagi: , , , , , , , , , ,



Back to Top ↑