Na szybko po wybuchu podczas Maratonu Bostońskiego [aktualizacja]

Opublikowano Kwiecień 15, 2013 | przez Redakcja

boston_marathon_bombing_zamach

Kilkanaście myśli spisanych w trakcie oglądania wieści z Bostonu.
Jeśli chodzi o informacje, to nie ma dziś na świecie lepszego źródła, niż Twitter. Serwisy internetowe, nawet tak duże, jak Boston.com, padają pod natłokiem ruchu. Ich dziennikarze nie nadążają nad selekcją materiałów. Na Twitterze, oczywiście, jest także dużo śmieci, ale jeśli zrobić szybki research, TT okazuje się najlepszy. Przykład? Policja w Bostonie poinformowała o pierwszych zmarłych około 25 minut przed CNBC. Wiem, bo oglądam.

Nie ma też lepszej metody na komunikację bardzo ważnych spraw mieszkańcom i zainteresowanym:

W takich momentach należy też zapamiętywać, które media zachowują poziom, a które od razu szukają najtańszej sensacji. Wyciągajmy z tego nauczkę. Nie klikajmy na nie. Pamiętajmy też takie rzeczy:

kurestwo

Brak słów. Chociaż, moment, jest jedno: kurewstwo.

Inne rzeczy:

  • Zwróćcie uwagę na to, jak wielu uczestników po eksplozji kontynuowało bieg. Przewiduję, że w mediach ten aspekt tragedii zostanie poruszony już niedługo.
  • Jak można w takim momencie robić sobie żarty typu „brzoza”? Niepojęta głupota.
  • Człowiek się czuje kruchy przy tych wydarzeniach, prawda?
  • Google w kilkadziesiąt minut stawia serwis do odnajdowania i dawania informacji o ludziach, którzy mogli być dotknięci tragedią.
  • Ciężko jest wartościować zamachy, ale zamach podczas maratonu, z całą jego symboliką, to zbrodnia przeciwko ludzkości.
  • Bardzo dobra strona z aktualizacjami newsów: TUTAJ (dziękujemy za podrzucenie w komentarzach).
  • Google zrobił też serwis dla ludzi, którzy chcą dać nocleg lub potrzebują noclegu.
  • Oglądam relację na CNN i to, co zwraca moją uwagę, to spokój, opanowanie i przygotowanie amerykańskich polityków i szefów służb – tych lokalnych. Nie widać u nich strachu, paniki. Wiedzą, co robią, odpowiadają ciągle na pytania. „Trochę” różnica…

Bardzo ważna uwaga. Do zakwalifikowania się do Maratonu Bostońskiego wymagane jest przebiegnięcie wcześniejszego maratonu w określonym, dość szybkim czasie. Cała tabela widoczna jest poniżej:

czasy kwalifikacji

Jak widać, podczas zamachu w polu rażenia powinno być już bardzo mało osób, ale głównie – ludzie starsi, powyżej 50-go roku życia. Te drakońskie wymagania sportowe, pozwalające zakwalifikować się tylko ludziom naprawdę szybkim, pozwoliły, w konsekwencji, być może ocalić życie wielu, wielu ludziom. W normalnym maratonie w okolicach 4 godzin na metę wbiegałoby o wiele, wiele więcej ludzi. I to w każdym wieku.

Wybrane tweety:

Patrzcie, jak wygląda aktualnie główny plac Nowego Jorku:

Twittera zalewa fala debili, którzy nazywają 15 kwietnia najgorszym dniem w historii, bo…

Kumacie to? My zaproponujemy inną datę. Niech będzie… 1 września. OK, pozamiatane?

Komentarze




Back to Top ↑