Najbardziej dosadny i emocjonalny dla mnie kawałek 2014 roku pochodzi z Polski

Opublikowano Grudzień 1, 2014 | przez Tomas

dcf829e2-8fa9-4229-a694-85738ef7ab20.file

Coraz mocniej jaram się polską sceną muzyczną, coraz bardziej kręci mnie odkrywanie kolejnych kawałków. Ale nie – nie to, co podstawia mi się pod nos i nie to, co promują stacje telewizyjne, czy radiowe w stylu Eski. Żadne cukierkowe panienki, żadne opakowane w papierek gówno, które próbuje się sprzedać za duży hajs. Dziś muzykę tworzą ci, którzy są mniej znani. Muzyka w Polsce zaczyna się w miejscu, do którego musicie zejść trochę niżej i głębiej.

Znacie Skubas? Ja dziś o nim. A żeby być precyzyjnym – o jednym jego kawałku, chociaż kilkukrotnie słuchałem całej płyty (niezła, polecam). O kawałku zatytułowanym „Nie mam dla Ciebie miłości”. Z pozoru proste i trochę banalne, ale tylko z pozoru.

Bo to historia mężczyzny, którego zraniła kobieta. Kobieta, którą kochał, która była całym jego życiem, a odeszła  i zabrała ze sobą jego ważną część. Serce. Uczucie. Zdolność do pokochania drugiej osoby. Dlatego on z nikim się już nie zwiąże, mimo że ktoś próbuje go w sobie rozkochać. Ale on nie potrafi, nie umie, nie może. Nie pokocha, nawet jeśli będzie pokochanym.

Zresztą, ów bohater dla wielu słuchaczek płci pięknej – co widzę dobrze po komentarzach – jest skurwysynem. Nikim więcej, jak bezuczuciowym dupkiem, który myśli tylko o sobie i krzywdzi. A krzywdzi – tutaj dopowiadam już ja – bo inaczej nie umie.

Jeśli chcesz możesz przyjść, kupić wino, zostać na noc Nie przytulę Cię, potem odwrócę, rzucę – dobranoc Jeśli chcesz możesz przyjść, zdjąć bluzkę, zostać do rana Nie odprowadzę Cię potem – do drzwi trafisz sama

Nie mam dla Ciebie miłości, Ktoś tu był przed Tobą Nie ma we mnie miłości, Odchodząc zabrała ją ze sobą

Jeśli chcesz troszcz się o mnie, tylko pozbądź się złudzeń Nie zacznę Cię kochać, choć przy Tobie się budzę Jeśli chcesz zadbaj o mnie, bądź zawsze pod ręką Jeśli pójdę z inną, nie mów, że serce Ci pękło

Dawno nie spotkałem się z tekstem, który budziłby tyle kontrowersji i zmuszałby do otwartych dyskusji życiowych. Przede wszystkim jednak budzi emocje – u mnie i u większości, którzy słuchają ze zrozumieniem. Nie chodzi o identyfikowanie się z bohaterem, nie chodzi o to, że część z nas takie sytuacje miała albo jeszcze większa część po prostu myślała, że ma. Ale ten tekst dociera tam, gdzie powinien. Dotyka. Trafia w sedno. I daje do myślenia.

A o to powinno też w muzyce chodzić.

Komentarze


Tagi: , , , ,



Back to Top ↑