Najgorszy raper świata, niestety, pochodzi z Polski

Opublikowano Czerwiec 14, 2013 | przez ZP

 pikej

Gdyby 2Pac usłyszał jak ten chłopak rapuje, poprosiłby żeby zastrzelono go drugi raz. Pikej to jednak nie tylko kompletne beztalencie, to także – sądząc po jego wypowiedziach – absolutny wariat.

Polska scena muzyczna przyjęła już dziesiątki zjebów. Gości, którym wydawało się, że są następcami Czesława Niemena, podczas gdy tak naprawdę mieli potencjał wokalny na poziomie chłopaków z Top One. Takie miernoty pojawiały się w jednym czy dwóch teledyskach po czym odchodziły w niepamięć, ku uciesze społeczeństwa, mającego na ich widok odruch wymiotny.

Mam szczerą nadzieję, że w tym przypadku będzie tak samo.

Oto bowiem do branży dobija się koleś, który jest jeszcze mnie utalentowany niż Piotr Kupicha, a przy tym ma ego większe niż Axl Rose w czasach najostrzejszej sodówki. Panie i panowie, poznajcie Pikeja, syna kompozytora Jarosława Kukulskiego i wokalistki Moniki Borys. Aż dziw bierze, że dwoje tak zdolnych ludzi wydało na świat takiego muzycznego debila. Właśnie tak – DE BI LA. Po obejrzeniu teledysku „Siła Miasta” naszego rapera (ha,ha,ha) nie sposób nazwać go inaczej. Dzieciak ma taki flow, że na freestyle battle skasowałby go nawet Adam Michnik.

Piotruś swoim gdakaniem przyprawia normalnych fanów muzyki o spazmy śmiechu. Chcesz schudnąć bez chodzenia do siłowni i biegania? Włączaj regularnie przez miesiąc  „piosenkę” Pikeja, od brechtu wyrobisz sobie na klacie kaloryfer.

Żeby jeszcze Kukulski jr robił z siebie idiotę dla jaj, jak czasem czyni to Misiek Koterski to luz, można byłoby mu odpuścić. Ale nie, chłopak traktuje się w 100 procentach poważnie. Słucham jego wypowiedzi i dochodzę do wniosku, że on naprawdę uwierzył, iż może podbić świat rapu. Dlatego wysłał swoje wypociny do 50 Centa, a także obwieścił narodowi polskiemu, że żąda za koncert 20 tys. złotych.

Hm, jeśli z USA dojdzie do nas niebawem smutna informacja o śmierci wspomnianego muzyka, w ciemno będę winił za to Pikeja. Wyobrażam to sobie tak: ujarany 50 Cent nie wie co czyni, przez przypadek otwiera maila z Polski, włącza demo naszej niedoszłej gwiazdy, a następnie serce odmawia mu posłuszeństwa.

A propos organów – Piotrusiowi chyba przestał działać mózg kiedy wyznał, ile kasy chciałby za występ. 20 tys. złotych to suma, którą rzeczywiście można wymieniać odnośnie Pikeja, ale w nieco innym kontekście – gdyby chłopak zapłacił tyle organizatorowi jakiegoś festiwalu, to może wpuszczono by go na scenę. Oczywiście jako pierwszego wykonawcę, koło południa, gdy jeszcze na widowni znajdują się tylko ochroniarze.

Jedyną osobą, która może uratować kraj przed Pikejem, jest moim zdaniem Natalia Kukulska. Jako starsza siostra powinna zaciągnąć gówniarza za ucho w ustronne miejsce, a następnie zdjąć mu z dupy porty i solidnie ją przetrzepać wykrzykując przy tym (albo wyśpiewując, jak woli) zdania typu: Przestań gnojku robić mi wstyd, skończ z tym salonowym buractwem, zajmij się czymś innym, czymkolwiek, byle nie muzyką.

Amen.

foto: www.glamrap.pl

Komentarze


Tagi: , , , ,



Back to Top ↑