Najlepsze połączenie Europy? Grube pieniądze i biznesmeni ze Wschodu

Opublikowano Listopad 27, 2014 | przez Gofrey

Znamy wiele różnych, świetnych połączeń. Dżinsy i polo. Głośna muzyka i szybki samochód. Piękna kobieta i elegancka biżuteria. Browar i mecz w telewizji. Mecz i czipsy. Race i śpiewy. Naprawdę, jest tego mnóstwo, w dowolnym segmencie życia. Ale nie da się ukryć, że jednym z najzabawniejszych dla całej naszej cywilizacji połączeń, jest zestawienie grubych, naprawdę grubych pieniędzy z biznesmenami z Europy Wschodniej i Centralnej.

Co może z fortuną robić obrzydliwie bogaty Anglik? Widzieliśmy te niby gorszące imprezy księcia Harry’ego, lepsze rozkręcali nasi kumple w akademikach. Niemiec? Pewnie wszystko na koncie w Szwajcarii, a sam zaszyty w jakimś ponurym zameczku. Włoch? Bunga-bunga to szczyt ich możliwości. Amerykański raper obwiesi się złotem, japoński potentat zainwestuje w jakieś idiotyczne wynalazki, a arabski szejk rozpieprzy szmal na kolejne wieżowce w Dubaju.

Logika, doświadczenie i aktualne informacje z mediów potwierdzają – jeśli chodzi o świat naprawdę wielkich fortun, najrozsądniej jest wręczyć je ludziom, którzy według legendy pochodzą od Lecha, Czecha i Rusa. Nie ma bowiem zabawniejszego połączenia, niż biznesmen z Polski, Rosji, Ukrainy czy Bałkanów i liczba zer na koncie bankowym, która przewyższa jego umiejętności matematyczne. Przykłady? Och, jest ich masa.

962200a93f291c4732a47346112cf95e

Punkt wyjścia tekstu – Dmitrij Rybołowlew. Gość, jak każdy szanujący się Słowianin śpiący na kasie, mieszka w Monako i nie stroni od wszelkich uciech życia w tym miejscu: od jachtów, przez imprezy z modelkami, po lokalny klub piłkarski, pozostający jego prywatną zabawką. Lista osiągnięć? Kupno za 117 milionów dolarów dwóch greckich wysepek na… osiemnaste urodziny swojej córki. 88 milionów zainwestowane w najdroższy apartament w całym Nowym Jorku. 20 milionów – willa Willa Smitha na Hawajach. 100 milionów – wykupiony dom Donalda Trumpa. 300 (!) milionów – przytulne mieszkanko w Monako.

Ale przecież to jeszcze nie koniec – właściwie najlepsze wciąż przed nami. Dmitrij bowiem w pewnym momencie swojego życia odsiedział jedenaście miesięcy, po czym został… uniewinniony. Prawdopodobnie do puszki trafił w wyniku mafijnej intrygi, co w pewien sposób zostało potwierdzone – po opuszczeniu więzienia przeprowadzono kilka zamachów na jego życie. Na szczęście mógł potem odsapnąć w Monako, gdzie pojawiał się m.in. w towarzystwie samego księcia Alberta.

Szrama na życiorysie? Kojarzycie jeszcze te imprezki z modelkami sprzed paru akapitów? Rybołowlew za jedną z nich zapłacił… 4,6 miliarda dolarów. Tyle bowiem, według wyroku szwajcarskiego sądu, przypadło jego żonie, Jelenie, po głośnym rozwodzie z tego roku. Pół majątku za potańcówki w jacuzzi. Wyobrażacie sobie w takiej akcji jakiegoś Austriaka?

*

Mało? No to może na dokładkę nasz Józef Wojciechowski, tutaj posłużymy się trzema anegdotami z Weszło.

– Panie Robercie, chciałem pana poinformować, że pan Tomasz już dla nas nie pracuje. Zwolniłem go! Od dzisiaj będę kontaktował się z panem, przejmuje pan jego obowiązki.

– Dobrze, rozumiem.

– I nie zapyta pan, dlaczego go zwolniłem?

– Dlaczego pan go zwolnił?

– Proszę pana, jesteśmy na jachcie, tu są piękne dziewczyny, a on się za żadną nie obejrzał. To pedał jest!

*

Karaiby. Wojciechowski na pięknym jachcie. To na nim często oglądał mecze i to z tego jachtu dzwonił do Polski, by zwolnić trenera. W każdym razie łódź jest piękna, potężna, zdawałoby się, że największa w swojej klasie. Zdawałoby się, ponieważ pewnego dnia w okolicy przepływa jeszcze większa.

– Zobacz, zobacz! – woła Wojciechowski do asystenta. – Co to jest?!

– Nie wiem.

– Szukaj mi to w internecie !!!

*

Zgrupowanie w Austrii, Wojciechowski odbiera telefon.

– Tak? Ile? 50 tysięcy euro? Poczekaj. Ej, wydałeś dzisiaj 50 tysięcy euro?

– Tankowałem – odpowiada pracownik JW.

– A, to tankowanie, wszystko jest w porządku.

Przysłuchujący się rozmowie mężczyzna pyta:

– Panie prezesie, tankowanie za 50 tysięcy euro?

– Tak, do samolotu. Kupiłem teraz nowy, mogę bez międzylądowania dolecieć do Ameryki.

*

zhukova_1772708b

No to może teraz Roman Abramowicz? Tak, ten od Chelsea. Jego wart około miliarda dolarów statek Eclipse to m.in. dwa baseny, wysuwane lądowisko dla helikopterów, lasery do utrudniania pracy paparazzim i miniaturowa łódź podwodna.

*

Na chwilę przeskakujemy jeszcze na Ukrainę. W rezydencji Wiktora Janukowicza znaleziono złote pudełko na chusteczki higieniczne i zdobiony sedes z głowami lwów. A to przecież tylko te rzeczy, które w ten czy inny sposób wyszły na światło dzienne, zostały opisane przez prasę i przemielone przez Internet…

*

Świat byłby lepszy, gdyby na liście Forbesa wszystkie nazwiska kończyły się „ski, cki”, „wicz, vić” oraz „ew, ow”. A jeśli nie lepszy, to przynajmniej ciekawszy.

Komentarze


Tagi: , , ,



Back to Top ↑