Najlepszy kontakt z byłą to brak kontaktu

Opublikowano Styczeń 24, 2014 | przez MB

sms

Ta niekomfortowa sytuacja, w której zastanawiasz się jakie powinny być twoje relacje z eks. Odezwać się raz na jakiś czas, dzwonić codziennie, przekazywać pozdrowienia przez koleżankę? Odpowiedź jest prosta. Nie powinno być ich wcale.

Podtrzymywanie kontaktu z byłą dziewczyną jest jak wkręcanie wiertła w dupę – boli. Otwieranie starych ran i roztrząsanie niewyjaśnionych spraw to jedno, drugie to robienie niepotrzebnych nadziei komuś, kogo uważamy często za głupią sukę i z kim nie chcemy mieć już nic więcej do czynienia.

Oczywiście rozstaniu nie zawsze muszą towarzyszyć skrajnie negatywne emocje, za to przeważnie jest tak, że zajebistych gości kocha się jeszcze na długo po zerwaniu. Więc tak czy siak, ktoś tu sobie może pomyśleć za dużo. A wiadomo jakie są laski. Słyszą to, co chcą słyszeć. A potem dzielą się tym z koleżankami, które spotykają cię na mieście, wypytują, patrzą spode łba itd., itp. Po co to komu?

525e5d3554dbb

Poza tym bliski kontakt z pierwszą, drugą, trzecią, którąś tam z kolei miłością, utrudnia zaangażowanie się w następną. Żadna trzeźwo myśląca (na drugi dzień po imprezie) laska nie będzie chciała wchodzić w niebezpieczny uczuciowy trójkąt typu „ja – ty – laska, którą kiedyś rozdziewiczyłeś, pukałeś przez sześć miesięcy i obrzucałeś prezentami, a teraz się tylko z nią przyjaźnisz”. Nawet redaktorzy Wyszło zauważają patol takiego układu.

W przypadku rozstań wystarczy powiedzieć „A”. Niekoniecznie trzeba być wylewnym i wyskakiwać z tym przysłowiowym „B”. Przede wszystkim należy być twardym. Nie odpisywać na smsy, nie odbierać telefonów, na Facebooku nie czytać wiadomości (najlepiej od razu je skasować). Choćby skręcało od środka we wszystkie strony, choćby korciło jak otwarta paczka chipsów, choćby wróciły
wspomnienia najlepszego seksu i beztroskiego obrzucania śnieżkami – twarz pokerzysty, beznamiętna, nieruchoma, oschła i stanowcza.

Nie można dać się wkręcić w żadne spotkanka, kawki, herbatki, koleżeńskie pogawędki. To, że kiedyś wiele was łączyło, że poznałeś jej rodziców, że wyprowadzałeś na spacer jej psa i oglądałeś romantyczne filmy, do niczego nie zobowiązuje. Koniec, finito, over. Raz jesteście, raz was nie ma – krótka piłka. Facet jeszcze jakoś da sobie radę z niestabilnością emocjonalną, ale dziewczyna targana mieszanką nienawiści i miłości pęka szybciej niż diler marihuany przyłapany na gorącym uczynku.

A i chłop z kamienia nie jest. Najgorzej reaguje na szantaż emocjonalny, który laski opanowały do perfekcji.

– Zabije się jeśli do mnie nie wrócisz. Albo co najmniej odetnę głowę swojemu Kubusiowi Puchatkowi.

– Zmarnowałeś mi życie, już nigdy nie zagram na skrzypcach.

– Nie chcę cię już nigdy widzieć, chyba, że przypadkiem, bo wtedy bym ci powiedziała, że jesteś
spoko ubrany i nadal chcę do ciebie wrócić.

Szkoda nerwów.

Aha, i żadnego seksu na pożegnanie. Albo okazyjnego bzykanka od imprezy do imprezy, bo tak jakoś wyszło. Zero. Trzeba się, kurwa, szanować. Wagina byłej dziewczyny w dniu rozstania staje się sucha jak papier ścierny. Szczególnie kiedy to ona zerwała, bo doszła do wniosku, że nie jesteś tym jedynym.

Dupczenie byłej dziewczyny dla sportu jest jedną z najgłupszych rzeczy, na jaką faceci sobie pozwalają. Jakbyś nie tęsknił, nie daj tego po sobie poznać i nie zachowuj się jak desperat. Tego kwiatu to pół światu, jak mawiała babcia Danusia.

Zerwać kontakt to najlepsze co można zrobić po ostatecznym rozstaniu. Tak, zerwać kontakt i oczywiście napierdolić się jak szmata. Pójść do klubu, zamówić kilka/kilkanaście czterdziestek, wyczaić jakąś ładną niunię na parkiecie i zaruchać swój smutek na śmierć.

Po takiej akcji wszelkie dylematy znikają. Głębsze uczucia zalane kilkoma głębszymi toną szybciej niż Titanic po randce z górą lodową.

ciężar

 

Komentarze


Tagi: , , , , , ,



Back to Top ↑