Najnowsza epidemia wśród kobiet. Niech im ktoś poda lusterko…

Opublikowano Grudzień 9, 2013 | przez Redakcja

Uderzyło mnie to dziś, kiedy jechałem tramwajem. „Jezu, taka ładna dziewczyna, a nie umie wytrzeć nosa”. Myślałem, że katar jej cieknie na książkę.

Moment, hola, sekunda – to nie gile. To świecący blaskiem metalu przykład najnowszej epidemii, panoszącej się wśród kobiet, które zachowują się tak, jakby nie mieli na nie spojrzeć już nigdy żadni mężczyźni. Przestępca poniżej, między ustami a nozdrzem tej ładnej niegdyś kobiety:

kolczyk

Nie znam nazwy tego czegoś. Kolczyk to chyba nie jest. Dzwonek? Chomąto? Prawdę mówiąc, gdybym miał to opisać w rozmowie z kolegą, powiedziałbym coś w rodzaju: „Jezu, co to za gówno w nosie”? Gówno – dobre słowo. Nic mi tak do tego przedmiotu nie pasuje.

Czekam ciągle na choć jeden argument, który przekonałby mnie do tego rodzaju akcesoriów. Ładne? Nie. Praktyczne? No skąd. Pomaga w seksie? No nie sądzę. Może przynajmniej likwiduje chrapanie? Błagam…

Wyobrażam sobie, że pierwsze, co robi taka gąska dziewczyna po wyjściu z salonu piercingu to samojebka i pytanie do koleżanek: „Dobrze wyglądam”? Jak myślicie, co zrobią jej zachwycone z powodu wyeliminowania konkurentki do męskich spojrzeń koleżanki? „Świetnie”! „Słodko”! „Super”! – napiszą, uśmiechnięte od ucha do ucha, nie mogąc opanować radości z tego, że ich ładna jeszcze przed chwilą koleżanka dokonała takiego samookaleczenia, jakby do końca życia chciała się umawiać już tylko z typami z Antify.

Kolczyk w nosie…

Bydło w tym źle wygląda, a co dopiero – kobieta.

Komentarze


Tagi: ,



Back to Top ↑