Największy hardcore w życiu? Dotarłem do szkoły!

Opublikowano Wrzesień 5, 2014 | przez Tomas

Wystartował nowy rok szkolny. Jedno z pierwszych moich skojarzeń: o mamo, dlaczego budzisz mnie tak wcześnie?! Tak, to była katorga dla mnie i dla wielu kumpli, kiedy trzeba było wcześniej wracać z podwórka, a i tak następnego dnia o 8:15 przysypiało się na przyrodzie (i to najlepiej po zafundowanym na zerówce WF-ie – 25 minut rozgrzewki, 15 grania w nogę). No, to były czasy, wiadomo… A teraz wyobraźcie sobie, że po latach wspominacie, jak to do szkoły zasuwaliście… pięć godzin z buta.

Że co? Że jak?

Już wyjaśniam – trafiłem ostatnio w sieci na niesamowity spis… najbardziej niebezpiecznych podróży do szkoły. Wszystko opakowane kapitalnymi zdjęciami. Sami spójrzcie.

Pięć godzin podróży w górach ścieżką, która przez znaczną część trasy ma szerokość 30 centymetrów, może pół metra. Pięć godzin do prawdopodobnie najbardziej odosobnionej, oddalonej szkoły na świecie… Gulu, Chiny.

chiny

chiny2

Że te 30 centymetrów szerokość przez kilka godzin podróży to trochę wąsko? Ano wąsko, zgadza się. Zawsze można by wchodzić kilkadziesiąt metrów pod górę po skałach i pionowo ustawionych drewnianych drabinach. Oczywiście, drabinach niezabezpieczonych. Pamiętajcie, że wchodzicie z plecakiem! Ciekawe, czy tam też mają tornistry, które po wyładowaniu wszystkimi podręcznikami, ważą kilka dobrych kilogramów… Zhang Jiawan, Chiny.

3

Narzekaliście kiedyś na podróż w strasznej chlapie? Albo to, że całe trzy minuty od przystanku do szkoły musicie przedzierać się przez zaspy na wysokości kolan? Tutaj wersja trochę bardziej hadrcorowa… Zanskar, Himalaje.

4

Przejeżdżaliście mostem, zmierzając do szkoły? Niektórym pewnie się zdarzyło, ale jakie to ma znaczenie. A teraz wyobraźcie sobie, że przez most musicie przejść. Dla utrudnienia: most jest popsuty… Lebak, Indonezja.

5

Przejścia powyższym mostem (mostem?) i wcześniejszymi drabinami były kompletnie niezabezpieczone. W ramach uatrakcyjnienia podróży do szkoły możecie przebyć też zjazd liną i jakoś specjalnego zabezpieczenia też tam nie widać. Jedzie się 800 metrów, będąc niespełna pół kilometra nad ziemią. To znaczy, nad wodą. Uważajcie, żeby nic wam nie wypadło… Rio Negro, Kolumbia.

6

Spodobała wam się wyprawa po linie? To teraz nie zjeżdżacie, tylko idziecie. I ostrożnie – żeby czapka przypadkiem nie popsuła fryzury, żeby nie wygniotła się koszula… Sumatria, Indonezja.

7

A może kajakiem? Riau, Indonezja.

8

Jeśli kajakiem wydaje wam się łatwo, miło i przyjemnie, to przygotujcie na szybko jakąś tratwę – będzie przydatna, żeby przedostać się na drugą stronę rzeki… Cilangkap, Indonezja.

2qu50t1

I teraz prawdziwa perełka – podobno dzieciaki z tego zdjęcia mają do przebycia drogę do szkoły, która ma około 100 kilometrów. Nie wiemy, jak wygląda cała podróż, ale ten odcinek wydaje się całkiem sympatyczny… Pili, Chiny.

2itonki

Po obejrzeniu tych fotek i po przeczytaniu tych kilku zdań komentarza, to zmienia się trochę optyka, co? Już to, że pani od matematyki przemaglowała przy tablicy, że wpadła uwaga za gadanie na lekcji, przestaje mieć takie znaczenie. Najważniejsze, że cały i zdrowy wróciłeś do domu.

Komentarze


Tagi: , , , ,



Back to Top ↑