Nasz człowiek dał kosza gwieździe TVN-u

Opublikowano Czerwiec 16, 2013 | przez Limonow

abalon1

Kiedyś bym tego nie przewidział, ale jednak – odmówiłem drinka lasce z Top Model.


Tym, co większość ludzi ceni na Placu Zbawiciela, nie jest chlanie dla przyjemności czy bitka w Warszawskiej, gdzie dostałem kiedyś gonga od barmana. Nie. Tym czymś, co wszystkich jara, jest spalona do połowy tęcza, Plan B i znane mordy. Okazuje się, czego w sumie nie byłem zbyt częstym świadkiem, że takie trafiają się w tej okolicy także po zmroku. Co jest o tyle zabawne, że dziewczyna, którą spotkałem,  była brzydka jak noc (OK, tylko jej ciało, cała resztka spoko), choć… TVN wylansował ją swego czasu na sex bombę.

– Hej, macie chusteczkę? – zagaiła.
– Mamy zapałki – odparł jeden od nas, rzucając jej przelotne, niezainteresowane spojrzenie.

Dobra, poszła sobie. Ale zaraz, skoro już siedzimy jak pedały w pięciu, może jednak coś jeszcze do niej szepnijmy, skoro nadal była dość blisko.

– Masz na imię Anna – wypaliłem z dużą dozą pewności siebie. Skinęła głowa…

Kurwa. Niesłychane. Anna Bałon. Drugie miejsce w Top Model. Wtedy kruszynka, dziś dziewczyna o gabarytach murzynki po sześciu porodach. Ubrana w jakąś czarną tunikę, która i tak nie potrafiła ukryć jej wszystkich wadliwych krągłości (czyli bebzon wystawał mniej więcej przed biust). Od razu pomyślałem, że to już nie Anna Bałon, a Balon.

– Idziecie do Planu B? – zachęcała i figlarnie paradowała już w moich okularach wmawiając mi, że bez nich wyglądam lepiej. Szkoda, Aniu, że nie wpadłaś na to, że choć może i tak jest, to jednak widzę znacznie gorzej. Nawet samego siebie przed lustrem, więc dzięki za uświadomienie. Tyle, że po odzyskaniu bryli stwierdziłem, że jednak wcale nie mam ochoty z tobą nigdzie wędrować.

Bo sami spójrzcie. W głowie miałem to:

anna_balon_top_model_2_640x0_rozmiar-niestandardowy

A widziałem mniej więcej to (tak, to jej zdjęcie sprzed paru lat):

 abalon2

Dziwicie się, że wybrałem jednak siedzenie z kumplami na plastikowej skrzynce po piwie?

PS. Ania rok temu temu wyjaśniała na TVN-owskiej kanapie, jak to jest schudnąć 24 kilogramy w rok. Dziś jedyna kanapa z jaką ma styczność to Kurczak Teriyaki w Subwayu. Trochę smutne.

Komentarze


Tagi: , , ,



Back to Top ↑