Nie taka wcale mała Madzia rozważa wyjazd z Polski

Opublikowano Październik 6, 2013 | przez Dżordż

gessler9

To najlepsza wiadomość ze świata show-biznesu jaką usłyszałem w ten weekend – Magda Gessler myśli nad przeprowadzką do Portugalii. A leć kobieto w cholerę i na zawsze! Chętnie kupię ci bilet, bylebym nie musiał cię już nigdy oglądać. W telewizji i na ulicach Warszawy.

Miłość własna Kuby Wojewódzkiego. Publiczne chłostanie się Ilony Felicjańskiej. Nierozgarnięta Agnieszka Szulim, która nieudolnie kreuję się na pierwszą brzytwę polskiego światka celebrytów. Wszystkie te osoby publiczne są owszem, irytujące, ale cała trójka razem wzięta nie denerwuje mnie nawet w połowie tak, jak Gessler (i pewnie nie waży tyle co jedna Madzia, nie taka wcale mała).

Co wkurza mnie w znanej restauratorce? Lećmy po kolei:

– sposób mówienia – wysławia się jakoś zupełnie dziwacznie. Niby ma protekcjonalny ton, niby to słuchamy ą ę wielkiej damy dworu, a jednak permanentnie połyka samogłoski jak pierwsza lepsza wieśniaczka. Giba się przy tym niczym Jay Z w teledyskach, wykonując jednocześnie swoją mało filmową buzią niespotykaną liczbę gestów, jakie nie powstydziłaby się nawet Krystyna Janda w najlepszych latach.

– styl ubierania – wygląda jak skrzyżowanie operowej divy z cygańską wróżbitką. Gdy kiedyś spotkałem ją na ulicy, spieprzałem co sił, bo momentalnie doszedłem do wniosku, że albo zechce przepowiedzieć mi przyszłość, albo ogłuszyć mnie swoim śpiewem.

– rubaszność – kiedy na nią patrzę, mam nieodparte wrażenie, że jest damską wersją grubawego prezesa dużej firmy. Takiego co to wiecie, musi błysnąć w towarzystwie świńskim żartem albo chociaż dać sekretarce soczystego klapsa w dupę przy kilku równie dzianych znajomych.

– władczy sposób bycia – nie wiem, jaki zapach roztacza wokół siebie, i wolałbym tego nie sprawdzać. W swoich programach, ale i w wywiadach, pozuje za to na Wielką Panią Właściciel. Wyrachowana kobieta sukcesu, która wszystko wie najlepiej. Znużona podwładnymi oraz restauratorami wizjonerka. TVN mógłby zatrudnić nawet setkę specjalistów od PR-u, a Gessler i tak wychodziłaby przed kamerami na jędze. Ale spokojnie, telewizja tego nie zrobi. W końcu zależy jej, żeby duża Madzia była złośliwa, chamska i protekcjonalna. Takie zachowanie przyciąga przecież widzów.

Czytam, że Mariusz Walter i spółka zarobili dzięki programom restauratorki w poprzednim roku 131 600 000 złotych. Suma tyleż zawrotna, co każąca mi dojść do smutnego wniosku: Polacy to są jednak debile. Nie wszyscy rzecz jasna, ale pare milionów już niestety tak. Jarać się mało atrakcyjną fizycznie oraz intelektualnie, wyszczekaną babą, która coś tam umie zrobić przy garach? Dno dna.

Oby dobra passa skończyła się niebawem, oby Gesslerowa wypadła z obiegu szybciej niż włosy z głowy Wayne’a Rooney’a. To paradoksalnie możliwe – tu i ówdzie słyszę, że Edward Miszczak może zdjąć ją z anteny jeżeli do końca tego roku oglądalność programów z naszą gwiazdą w roli głównej spadnie chociaż o kilka procent.

Drodzy fani Madzi G., jeszcze nie jest za późno! Jeszcze możecie naprawić wasze błędy  (czytajcie dziwaczną fascynację tą babą) w najprostszy możliwy sposób: wyłączając TVN zawsze wtedy, gdy pojawi się w nim nasz blondowłosy, nieco otyły aniołek. W ten sposób przyczynicie się do końca jej kariery w telewizji, a tym samym kto wie, może nawet do wyjazdu z naszego pięknego kraju już koło stycznia 2014 roku.

Komentarze


Tagi: , , , , ,



Back to Top ↑