Nudzi ci się w basenie? To odpal muzykę. Bez słuchawek!

Opublikowano Czerwiec 10, 2013 | przez Dżordż

sluchawki

 

Otylia Jędrzejczak przyznała kiedyś, że w basenie, z nudów, napisała w myślach pare książek. Rozumiem ją doskonale. Jeśli ktoś pływa regularnie, monotonia treningu bywa czymś dobijającym. Człowiek robi więc wszystko, by jej uniknąć.

Jeśli  ćwiczysz w wodzie przez powiedzmy godzinę trzy razy w tygodniu, po pewnym czasie uczysz się nie myśleć w trakcie pływania o tej czynności. Zamiast tego zastanawiasz się, co zjesz na kolację, jaką książkę chciałbyś przeczytać albo z którą koleżanką wyjść do kina.

Poza różnorakimi rozkminami nudne pływanie zdecydowanie umiliłaby też muzyka. Problem w tym, że ta oferowana przez ratowników często jest na fatalnym poziomie, a nawet kiedy pracownik basenu ma niezły gust, to okazuje się, że jakość głośników przypomina tą z dworca w Przasnyszu w 1984 roku.

Na szczęście na rynku pojawiło się urządzenie, które eliminuje ten problem. Sprzęt nazywa się Finis Neptune, szczerze przyznam, że jeszcze go nie testowałem – dziś dowiedziałem się o jego istnieniu – ale uważam, że prezentuje się obiecująco. To odtwarzacz MP3, który – uwaga, uwaga – działa bez użycia słuchawek dousznych.

Muzyki słuchamy na zasadzie przenoszenia dźwięku po kości policzkowej. Jak mniej więcej to wygląda, widać na zdjęciu. Dodamy, że Finis Neptune poza MP3 odtwarza inne popularne formaty, takie jak WMA czy ACC, jest też kompatybilny z iTunes.

Gadżet wart wypróbowania tym bardziej, że nie jest jakiś specjalnie drogi – w polskich sklepach internetowych znalazłem go za około 570-600 zł. Możliwe, że w najbliższym czasie kupię, przetestuję, a potem szerzej opiszę wam, jak się z nim pływa.

Komentarze


Tagi: , ,



Back to Top ↑