Oddech diabła, czyli najniebezpieczniejszy narkotyk na świecie

Opublikowano Marzec 7, 2015 | przez lucky bastard

wyszło. skopolamina

Są narkotyki, które potrafią znacznie bardziej sponiewierać organizm niż skopolamina, znacznie w dotkliwszy sposób uszkodzić ciało biorącego. Przykładowo osoby dłużej biorące rosyjski „krokodil” wyglądają, jakby wróciły z wyjątkowo brutalnej wojny – ten środek potrafi pozbawić kończyn. Ale to „oddech diabła”, jak mówią na skopolaminę w Kolumbii, ma nieporównywalnie bardziej niebezpieczniejsze efekty w chwili brania. Zapytana o opinię kolumbijska prokurator, powiedziała wprost: – To wymarzony środek dla wszystkich, którzy chcą zrobić coś złego.

Jeśli nigdy nie słyszeliście o tym narkotyku, będzie wam trudno uwierzyć, że może mieć takie działanie. Ale to prawda. Potwierdzana przez ofiary, przez organy ścigania, a nawet samych dilerów. Skopolamina sprawia bowiem, że… przestajesz mieć wolną wolę. Pod jej wpływem zgodzisz się na wszystko, o co tylko cię ktoś poprosi. Dodatkowo urwie ci się film, nie będziesz pamiętać co robiłeś ani z kim. Dość przerażające konsekwencje, prawda? Jasne chyba już, że nie jest to używka, którą bierze się dla rekreacji. Nie, to narzędzie w rękach przestępców.

Bardzo łatwo złapać ten przedziwny haj. Mówi się „oddech diabła”, bo wystarczy, że ktoś podejdzie z proszkiem na ręku, a potem dmuchnie ci nim w twarz, by było po wszystkim. Często wykorzystuje się patent „na mapę”. Ktoś pyta o drogę, a potem przykłada mapę człowiekowi do twarzy i koniec. Na kilka godzin może zrobić z tą osobą wszystko, za jej przyzwoleniem.

Ludzie wyciągają wszystkie pieniądze w banku i wręczają swoim oprawcom. Sami plądrują własne mieszkania na rozkaz. Jak mężczyźni wykorzystują kobiety, wyjaśniać chyba nie trzeba. Ale to działa też w drugą stronę: mafia ma na swoich usługach piękne laski, które kręcą się wokół dzianych gości w dyskotekach, a potem w dogodnej chwili podtruwają skopolaminą i robią z nich bezwolne kukiełki. Możliwości, niestety, są niezmierzone.

Narkotyk ma tak specyficzne działanie, że eksperymentowały z nim również przeróżne służby, choćby CIA. Chciano stworzyć dzięki skopolaminie „serum prawdy”, ale to się nie udało – ludzie nie byli dostatecznie wiarygodni w swoich wyznaniach, okazywali się zbyt podatni na sugestię (a przynajmniej taka jest wersja oficjalna). Jedno jest pewne – trzeba się cieszyć, że u nas skopolamina nie jest tak łatwo dostępna, jak w Kolumbii, bo w tym kraju przez nią każdy spacer może zakończyć się dniem lub nocą pełną przygód, przygód nad którymi nie masz żadnej kontroli, przygód których nawet nie pamiętasz.

Chcesz wiedzieć więcej? Oglądaj:

 

Komentarze


Tagi: , , ,



Back to Top ↑