Oklepane, momentami wtórne i infantylne, ale… przyjemne

Opublikowano Maj 23, 2015 | przez Gofrey

maxresdefault

Drobna, nieogarnięta i naiwna blondynka, w dodatku policjantka-służbistka. Po drugiej stronie temperamentna, charakterna i zadziorna żona księgowego mafii. Duet oparty na przeciwieństwach, pomysł oklepany jak dwudziestoletnie BMW w komisie na Śląsku. Do tego oczywiście seria nieporozumień, które sprawiają, że uroczej parce na ogonie siada zarówno mafia, jak i policja. Wszystko oczywiście okraszone niesamowicie oryginalnym przesłaniem, że zetknięcie ze swoim przeciwieństwem może być bardzo pouczające…

Brzmi fatalnie? A nie powinno! „Gorący pościg”, czyli najnowszy film Anne Fletcher, nie aspiruje do roli epokowego dzieła, które zmieni nasze postrzeganie kinematografii. Ma wywołać uśmiech, pokazać nam całkiem interesującą (jest nawet kilka naprawdę ciekawych zwrotów akcji) drogę dwóch kompletnie różnych kobiet i wylądować na półce „emitowane w niedzielę o 14.50”. Nic więcej, ale… czy to naprawdę tak mało?

Po pierwsze – mimo że szablon historii jest niesamowicie oklepany, zarówno dwie główne role (wiecznie 25-letnia Reese Witherspoon i uwodzicielska Sofia Vergara), jak i kilka wątków pobocznych, m.in. świetny Robert Kazinsky, sprawiają że całość ogląda się z niekłamaną przyjemnością. Nie będzie tu może śmiechu do rozpuku albo wyższych treści, o których można dyskutować po filmie, ale bądźmy szczerzy – upchnięcie na ekranie na dziewięćdziesiąt minut Witherspoon i Vergary to już sporo, szczególnie dla męskiej części widowni. Dodając do tego kilka nieźle napisanych dialogów i przygód, które nie są może szczególnie ambitnie rozpisane, ale nie odrzucają – jest przyzwoicie.

Po drugie – nawet w takiej kompletnie niezobowiązującej komedii scenarzystom udało się kilka razy zaskoczyć. Nie są to jakieś zwroty akcji na miarę „Gry o tron”, ale jednak – byliśmy zaskoczeni, a to przecież ostatnie z uczuć, jakich oczekiwalibyśmy po prostej, łatwej i przyjemnej historii.

Po trzecie – i pisaliśmy o tym już w przypadku „Szybkich i wściekłych” – kto powiedział, że kino musi być ambitne? „Gorący pościg” to po prostu kino przyjemne, które całym arsenałem – od scenariusza, przez odtwórczynie głównych ról, po wszystkich pobocznych bohaterów – stara się osiągnąć właśnie ten cel. Mamy więc przyjemne aktorki, przyjemne dialogi, nawet okolice, w których kręcony jest film są doprawdy przyjemne. No i wspomniany humor, który wywołuje raczej uśmiech niż śmiech. Ot, przyjemny.

Czy warto jednak poświęcić na ten film pieniądze i czas? Cóż, naszym zdaniem mimo oczywistych ułomności – warto. Choćby po to, by sprawdzić jak radzą sobie 39-letnia Witherspoon i 42-letnia Vergara. No i jeszcze raz przekonać się, że w Ameryce czas – przynajmniej dla kobiet – płynie o wiele wolniej.

Komentarze

Reese Witherspoon
Sofia Vergara
Lekkość, łatwość, przyjemność
Ambicja

Podsumowanie: Gorący pościg" to po prostu kino przyjemne, które całym arsenałem - od scenariusza, przez odtwórczynie głównych ról, po wszystkich pobocznych bohaterów - stara się osiągnąć właśnie ten cel, czyli dać widzowi przyjemność.

3.5


Ocena użytkowników: 2.1 (5 głosów)

Tagi: , , , ,



Back to Top ↑