Oto druga królowa polskich sportów zimowych

Opublikowano Luty 10, 2013 | przez Dżordż

palka

Wyobrażacie sobie jak ta laska musiała mieć przejebane w liceum?

Masz kilkanaście lat, jesteś kobietą i nazywasz się Pałka. Sto procent, że niejeden idiota sprawi ci z tego powodu przykrość. A to ktoś rzuci przy piwie ze znajomymi zboczony, prostacki, żart, a to podeśle złośliwego SMS-a albo maila. Serio, takie nazwisko w tak młodym wieku powoduje zapewne gorsze społeczne wykluczenie niż złapanie rzeżączki na studiach.

Mimo jak mniemam ciężkiego okresu dorastania Krysia Pałka wyrosła na ludzi – dziś osiągnęła jeden z największych sukcesów w historii występów Polaków w sportach zimowych. Zdobyła wicemistrzostwo świata w biegu na 10km w biathlonie. Konkurencji, która podobnie jak biegi Justyny Kowalczyk (z którą notabene chodziła do klasy w LO) wymaga żelaznej kondycji, ale i jeszcze czegoś – niemal stuprocentowej abstynencji. Tak nam się przynajmniej wydaje, no bo przecież gdyby Krysia piła, ręce by jej się trzęsły i na pewno nie dałaby rady tak imponująco strzelać!

Żaden z nas nie jest biografem Pałki, ale dziś przeczytaliśmy, że laska miała w karierze mega pecha. Do pierwszego podium w karierze wielokrotnie brakowało jej kilku sekund albo jednego dobrego strzału. A teraz proszę, nie dość, że wreszcie weszła do czołowej trójki, to jeszcze zrobiła to na mistrzostwach świata!

Przy okazji los oddał jej to, co zabrał: Krysia nie miałaby medalu, gdyby biegnące przed nią Rosjanka i Norweżka nie… zahaczyły się nartami. W wyniku czego zaliczyły glebę, a Pałka spokojnie je wyprzedziła.

Elegancko, to teraz wypada przeczytać z dziesięć wywiadów z tą laską, nauczyć się jej biografii na pamięć, a potem czekać aż zobaczymy ją w jakiejś reklamie, a przede wszystkim dopingować dziewczynę na igrzyskach w Soczi.

Francuzi słyną z dobrych serów, Azjaci z tanich ubrań, Niemcy ze smacznego piwa. Nie mamy nic przeciwko temu, żeby Polska stała się rozpoznawalna w świecie dzięki zajebistej Pałce.

Komentarze


Tagi: , , ,



Back to Top ↑