Oto idol kobiet z całego świata

Opublikowano Maj 28, 2014 | przez Dżordż

waldau

Kobiety reagują na niego równie histerycznie co na młodego Seana Connery’ego. Mężczyźni nie lubią gościa bardziej niż choroby wenerycznej. Budzi skrajnie różne emocje, tak jak grywa skrajnie różne postaci. Oto Nikolaj Coster-Waldau, ponoć najlepsze co przytrafiło się Danii od czasów Hansa Christiana Andersena i tamtejszej drużyny piłkarzy ręcznych.

Akurat tak się złożyło, że niedawno wpadłem do kina na film „Inna kobieta”. Skandynaw był w nim dosyć nieprzyjemnym typkiem, któremu 90 % czasu zajmuje… zdradzanie żony. Mimo że grał odrażającą postać, w powietrzu czuć było zapach kisielu z majtek trzydziestek obecnych na seansie.

Tak tak drodzy panowie, ten Duńczyk działa na laski mocniej niż Justin Timberlake i Daniel Craig razem wzięci. Jego seksapil jest tak wszechobecny, że w przeszłości zdarzyło mu się nawet… puknąć własną siostrę. Co prawda tylko w serialu „Gra o tron”, ale i tak uważamy, że to niezbity dowód na to, iż żadna zdrowa samica nie umie się oprzeć Nikolajowi.

Co jara laski w tym gościu? Z licznych rozmów z koleżankami wnioskujemy, że na pewno to złe spojrzenie. Jak powiedziałaby Renata Beger, facet ma „chuja w oczach”. We włosach z kolei najlepsze odżywki, dlatego lśnią się jak psu jajca. Robią prawie tak duże wrażenie jak szczęka, niemal na pewno granitowa. Znajoma stwierdziła nawet, że – uwaga, uwaga – chciałaby spędzić urlop na mizianiu Duńczyka po „tej seksownej brodzie”.

Panie zachwyca też ta jego wielkomiejska pewność siebie. Patrzysz na tego elegancika i widzisz, że całym swoim ciałem mówi „ociekam zajebistością”. Z ruchów, ubrań i mimiki bardziej niż aktora przypomina jakiegoś miliardera, którego celem życiowym numer jeden jest zdupczenie większej liczby lasek niż ma włosów na głowie.

Co najgorsze, możliwe, że już go zrealizował.

Przemawia przez nas zazdrość i najgorsza ludzka zawiść? Jasne, że tak, nawet nie próbujemy tego ukrywać, ociekamy żółcią że ho ho. W końcu Coster-Waldau to ten znienawidzony typ gościa, który wybudzony z zimowego snu wyglądałby i tak po stokroć lepiej niż każdy z nas po dwóch godzinach pindrzenia się przed lustrem.

Najgorsze, że poza tym, iż Nikolaj ma większe branie niż cała redakcja Wyszło razem wzięta, to jeszcze jest po prostu zdolnym aktorem.

Komentarze


Tagi: , , ,



Back to Top ↑