Peja poszedł na wojnę z Eską TV. Trzymamy kciuki, żeby ją wygrał

Opublikowano Grudzień 5, 2014 | przez ZP

peja2_640x321_crop

W pierwszej chwili można by pomyśleć, że Rysiek Peja oszalał. Znany raper procesuje się bowiem ze stacją Eska TV za to, że… zagrała jego teledysk. Czyli teoretycznie pomogła mu w tym, o czym marzy (prawie) każdy artysta – dotarciu do jak najszerszego grona odbiorców. Kiedy jednak głębiej przyjrzeć się całej sprawie, trzeba przyznać Peji rację.

Jakiś czas temu Peja wymyślił sobie, że będzie promował się TYLKO I WYŁĄCZNIE w sieci. Jego grupa Slums Attack ma kanał na YouTube i właśnie na nim można obejrzeć kolejne teledyski Ryszarda. Raper nie zamierza udzielać się nigdzie indziej z prostego powodu – pragnie, aby jego „towar” nie był kojarzony z cukierkowatymi stacjami telewizyjnymi w stylu Eska TV. W pełni go rozumiem – gdybym kręcił hip-hopowe klipy, też postąpiłbym podobnie. Chciałbym, aby widzowie traktowali mnie poważnie – jako artystę, który ma coś do przekazania światu, a nie gościa wyskakującego z pudełka w kiczowatych programach czy tandetnych listach przebojów dla nastolatków.

Niestety, szefowie Eski TV nie byli w stanie uszanować woli Peji. Nie wiem, czy zrobili to, bo po prostu uznali, iż bez niego stacja nie da sobie rady i upadnie, czy też liczyli, że Rychu puści im tę samowolkę płazem, to jest w sumie najmniej istotna rzecz. Liczy się co innego: że jakiś czas temu w czymś, co nazywa się „Hip Hop Top 10” (kto wymyśla te tytuły, gimnazjaliści ?!), wyemitowano bez pozwolenia utwór „Evergreen”. Raper i jego znajomi nieźle się wkurwili. Właśnie tak: WKURWILI. Nie byli poirytowani, zdenerwowani, ale naprawdę wściekli. Peja stwierdził publicznie, że nie daruje Esce TV tej samowolki.

Jak powiedział, tak zrobił. Ostatnio w Poznaniu ruszył proces, w którym Slums Attack domaga się od telewizji 30 tys. złotych zadośćuczynienia oraz publicznych przeprosin, między innymi w… Esce TV. Mamy nadzieję, że grupa Peji wyjdzie z tej potyczki zwycięsko. A tym samym, że sąd nie przychyli się do zdania przedstawiciela TV Dariusza Grycnera. Ów mężczyzna uważa, że emisja teledysku tylko pomoże grupie i samemu artyście. Pytamy: niby w czym? Peja ma już ustaloną renomę na rynku i kojarzenie go z czymś tak mało wysublimowanym, jak telewizja umpa-umpa dla dzieciaków, raczej jej nie podniesie, umówmy się.

foto: www.glamrap.pl

Komentarze


Tagi: , , , , , ,



Back to Top ↑