Perspektywa

Opublikowano Luty 21, 2014 | przez Gofrey

zdjecie1970

Krew płynąca ulicami. Ciężkie uzbrojenie, nie tylko pałki i tarcze, ale i karabiny, pojazdy opancerzone czy czołgi. Tysiące protestujących ludzi zmęczonych szklanym sufitem, który tłamsi ich aspiracje, gasi ambicję, zamyka drogi do sukcesów, poniża i odczłowiecza. Pęd do normalnego świata, do cywilizacji, przeciw choremu systemowi. Najpierw na wiecach i demonstracjach, potem okupując budynki, wreszcie walcząc na ulicach.

Walcząc krwawo i z wieloma ofiarami. Najpierw kamieniami, którym przeciwstawiono ekwipunek prewencyjnych sił milicji, następnie przejmując i podpalając sprzęt reżimowych bandytów, w odwecie będąc ostrzeliwanymi przez snajperów z ostrej amunicji. Matki płaczące nad skatowanymi synami. Dzieciaki, które nie potrafiły zrozumieć, czemu ojciec już nie wróci do domu. Wdowy, którym rzucano kolejne kłody pod nogi, gdy chciały tylko spełnić swój obowiązek i zapewnić mężom godny pochówek.

I wreszcie prawdziwy początek wojny o wolność. Galopujący licznik ofiar, maskowany przez oficjalne władze. Ludzie rozjechani przez czołgi, „przesłuchiwani” na komisariatach, często w sposób, który zostawił na ich ciele ślady na całe życie. Kolejni ginący z rąk snajperów, jeszcze inni – od kul żołnierzy przyprowadzonych na pole walki. Władze wysyłające swoich siepaczy na pohybel narodowi. Bandyci, którzy w białych rękawiczkach udzielili przyzwolenia na bezkarne morderstwa, którzy ponoszą całą odpowiedzialność za krew, wylaną przez ludzi walczących na ulicy o lepsze, albo po prostu o normalne jutro. O to, by wyrwać się z tego olbrzymiego laboratorium, w którym od dekad buduje się człowieka sowieckiego, homo sovieticus. O to, by dołączyć do grona prawdziwie wolnych, a nie tylko dysponujących wolnością „na licencji” wielkiego niedźwiedzia z Moskwy.

Bilans? Kilkudziesięciu zabitych. Przeszło tysiąc rannych. Majdan, Ukraina, 2014? Nie. Polska. 1970. Wśród odpowiedzialnych za tę masakrę Gomułka, Spychalski, Cyrankiewicz, Jaruzelski, Tuczapski i Korczyński. Nigdy nie osądzeni.

Janukowicz nie ma się czego bać. Może kiedyś zyska nawet miano człowieka honoru?

*Tekst zainspirowany tweetem @staruchowicz: „44 zabitych, 1160 rannych. Sprawcy nadal nie osadzeni i nie skazani. Ukraina? Nie, Polska. Masakra na Wybrzezu w 1970.”

Komentarze


Tagi: , , , , , , , , ,



Back to Top ↑