Piękna niepokorna: Ad.M.a. W pełni kobieca raperka

Opublikowano Listopad 8, 2015 | przez ZP

ad.m

Przyduże dresy, kurwy rzucane na prawo i lewo, puszkowe piwo pite na trzepaku. A w tle brudne, zniszczone bloki. Wielu z was po usłyszeniu hasła „polska raperka” w głowie ma właśnie taki obraz. I trudno się dziwić, bo my też. Przed oczami pojawia nam się chłopczyca, której jedyna sukienka to komunijna alba i która spędzała całe dzieciństwo grając z chłopakami w gałę. Robiła wszystko, co oni. Pluła, żuła gumę, piła tanią oranżadę. Ale nie Ad.M.a. Ona jest inna. To połączenie wulkanu kobiecości z ambitnym, poetyckim rapem.

Kobiety w tym zdominowanym przez facetów i kipiącym testosteronem światku nie mają łatwo. Większość traktuje je jako sezonową ciekawostkę: Fajnie, że wpadłaś, ale puśćcie wreszcie prawdziwą muzę. Świetny masz ten klip, podoba mi się, ale i tak kupię płytę Quebo czy Tego Typa Mesa.

Albo są słuchane wyłącznie przez kobiety. Bo który facet lubi kawałki o robieniu paznokci czy instynkcie macierzyńskim? Ale u Ady takich rzeczy nie uświadczymy.

Ad.M.a to połączenie kobiecości z pewnością siebie i bezczelnością, jakże wymaganą w rapie. Jej kawałki to nie pitu pitu o tym, jak jej źle. A jeśli już się takie pojawią, są raczej energiczne, niekonwencjonalne, a nie nostalgiczne i depresyjne. W jej tekstach znajdziemy nawiązania do sztuki, odwoływanie się do biografii znanych ludzi, masę emocji. Wszystko w dobrym guście, może nieco przeintelektualizowane, ale przecież Ada dopiero co wchodzi na scenę. Wyrobi się.

Skąd możecie ją znać? Ad.M.a jeszcze nie może poszczycić się legalną płytą, ale ma już na swoim koncie dwa podziemne krążki: „Szmaragdowa szczerość” i „A. Wraca późno”. Jak zapowiada, jeszcze w tym roku pojawi się coś nowego od niej. Dodatkowo, została doceniona przez portal Popkiller, który regularnie organizuje akcję „Młode wilki”, mającą na celu nabicie fejmu raperom, którzy najlepsze mają jeszcze daleko przed sobą. Ada gra już koncerty po całym kraju, wystąpiła latem na kilku festiwalach. A przy tym czaruje nie tylko bezczelnym rapem, ale też seksownym śpiewem.

Słowo, które najlepiej ją opisuje: kobiecość. Idealnie balansuje pomiędzy nadmiernym epatowaniem seksualnością na wzór amerykański a byciem szarą myszką, która podczas koncertu nie rusza się z krzesła. Idealna żona, idealna kochanka. Idealna do rozmów nad wyższością Hłaski nad Gombrowiczem, idealna do dawania motywujących kopniaków w tyłek za pośrednictwem głośników. Do tańca, i do różańca. Przy tym niezwykle urocza, elokwentna, wiecznie uśmiechnięta.

Ada, kochamy Cię.

 

 

 

Komentarze


Tagi: , ,



Back to Top ↑