Piękna niepokorna: Essena O’Neill mówi, jak jest…

Opublikowano Listopad 13, 2015 | przez lucky bastard

collection1

W swojej branży osiągnęła niemal wszystko. Zrobiła to – po pierwsze – błyskawicznie, a – po drugie – pomimo szalonej konkurencji na całym świecie. OK, jej działalność była specyficzna, ale też kosztuje sporo wyrzeczeń, więc spokojnie możemy ją porównać do naszych mozolnie budowanych karier. Essena O’Neill to 19-letnia gwiazda Instagrama i mediów społecznościowych. Jej profile na popularnych portalach śledziło około 730 tysięcy internautów. Stworzyła dochodowe imperium, bo dotarcie do takiej masy to atrakcyjna propozycja dla reklamodawców. I nagle – nie stąd, ni zowąd – Essena wzięła do ręki szpilkę i postanowiła przebić bańkę mydlaną, w której się znajdowała.

Zarżnęła kurę znoszącą złote jajka. Jej manifest stał się popularnym viralem, w branży wybuchło poruszenia, redakcje wykręciły numery do specjalistów od social media, a także psychologów, bo Essena poruszyła przy tym istotny problem dotyczący głównie młodych ludzi. Gdyby skrócić jej przekaz do jednego zdania, to brzmiałoby ona mniej więcej: social media to kłamstwo, a nie prawdziwe życie.

– Nawet nie zdawałam sobie sprawy z tego, że moją młodość spędziłam, będąc całkowicie uzależniona od mediów społecznościowych. Potrzebowałam uznania z każdej strony, obserwowałam ilość polubień moich statusów, patrzyłam, ile lajków i komentarzy zbierają moje fotki. Ćwiczyłam tylko po to, żeby dobrze wyglądać na zdjęciach. Social media zabrały mi radość z życia, a sposób, w jaki się nimi posługiwałam był całkowicie oderwany od rzeczywistości – wyznała australijska piękność.

Brzmi znajomo, prawda?

Oczywiście dziewczyna nie odkryła Ameryki swoimi stwierdzeniami. Nie wyobrażamy sobie, jak naiwnym trzeba by być, aby wierzyć w ten kolorowy świat z Instagrama. Przecież na kilometr cuchnie to plastikiem, bądźmy poważni. Być możemy problemy Esseny, która pożaliła się, że praca kosztowało ją dużo wyrzeczeń – np. musiała się głodzić – brzmią jak dramaty z wyższych sfer i budzą tylko politowanie. Jednak jednego na pewno nie można jej odmówić, a mianowicie – odwagi.

Mogła dalej być trybikiem w maszynie systemu, w którym funkcjonowała. Mogła siedzieć cicho i dobrze z tego żyć. A jednak postawiła wszystko na szali, choć umówmy się – świata i tak nie zmieni. Niedługo wszyscy zapomną, kim jest Essena O’Neill, a jej część tortu przejmą inne laski, które będą „inspirować młode kobiety, pokazywać, jak akceptować swoje ciało i dokonywać dobrych życiowych wyborów”. 

Essena-O-Neill_article-content-max

612full-essena-o'neill

A co będzie porabiać nasza niepokorna piękność? Starą działalność albo zamknęła całkowicie, albo zostawiła jej ślady, które opatrzyła wymownymi komentarzami. Założyła bloga, na którym ma zamiar zajmować się weganizmem, pisaniem wierzy i wywiadami z inspirującymi osobami. Nie brzmi to, jak super dochodowe przedsięwzięcie. Oczywiście głośne zerwanie z dawnym życiem zapewniło jej udany start, ale za chwilę przyjdzie moment, w którym szum opadnie, a bronić będą się musiały umiejętności. Przetrwa albo utonie. Tak czy siak, kibiców ma naprawdę sporo.

Komentarze


Tagi: , , , ,



Back to Top ↑