Piękna niepokorna: kim jest multimilionerka Fan Bingbing?

Opublikowano Sierpień 26, 2015 | przez Tomas

Forbes opublikował ostatnio zestawienie najlepiej zarabiających w 2015 roku aktorek. Wśród nich znajdują się przeurocza Jennifer Lawrence, urodziwa Scarlett Johansson, niepodrabialna Melissa McCarthy, czy sama śmietanka pokroju Anne Hathaway, Angeliny Jolie, Julii Roberts bądź Jennifer Aniston. Pośród nich na czwartym miejscu sklasyfikowana została niejaka… Fan Bingbing. Kim jest kobieta, która od stycznia zarobiła 21 milionów dolarów?!

Przeglądamy ten ranking – od Natalie Portman, Mili Kunis, Sandry Bullock przez Maryl Streep, Cameron Diaz, po wymienionej wyżej gwiazdy, no i napotykamy się na tę Fan Bingbing. Coś tutaj nie gra. Nie kojarzymy ani imienia, ani nazwiska, ani niczego, co z nią związane. A przecież ona nie dość, że zajmuje pozycję w ścisłej czołówce rankingu, to jeszcze ma potencjał, żeby za rok czy dwa zająć w nim pozycję na podium. Żeby zrozumieć jej fenomen, trzeba zajrzeć do Azji.

Na początek, czysta uczta dla oczu:

24bw175

A teraz konkrety. Jeśli są wśród was tacy, którzy kojarzą Fan Bingbing, najpewniej oglądali „X-Men: Przyszłość, która nadejdzie”. Czyli film wyświetlany w kinach w ubiegłym roku, wyprodukowany za 200 milionów dolarów, z zarobkiem prawie czterokrotnie większym (748 mln zielonych). To wtedy Chinka tak naprawdę zaprezentowała się szerszej publiczności.

Azjaci zdążyli jednak poznać ją już znacznie wcześniej – jako aktorka występowała w kilku tamtejszych produkcjach, grała w serialach. Zajmuje się nie tylko aktorstwem, ale i również muzyką: sama śpiewa, nagrywa i wydaje w założonym kilka lat temu studio. Mało? Fan jest modelką – chyba sami przyznacie, że ma zadatki na gwiazdę wybiegów i poważnych kampanii reklamowych. Dlatego można ją było oglądać m.in. w reklamie L’Oreal Paris. Wypadła w niej tak:

i19m4x

Fan bywa samokrytyczna – już kilka lat temu zdążyła się zorientować, że w muzyce nie idzie jej najlepiej. Nagrała jeden album i żadnego więcej. Odważniej postawiła na aktorstwo, bo w tej dziedzinie szło jej zdecydowanie lepiej. Za rolę w „Buddha Mountain” – nie, my też nie widzieliśmy – otrzymała nagrodę dla najlepszej aktorki na Międzynarodowym Festiwalu Filmowym w Tokio, była dziesiąta w rankingu Forbesa w notowaniu China Celebrity 2010. Przed dwoma laty zaprezentowała się natomiast w Cannes, gdzie nosiła na sobie specjalnie zaprojektowaną sukienkę Louis Vitton. Co w tym nadzwyczajnego? Ano to, że była pierwszą aktorką z Azji, która zaznała tej przyjemności! Przy okazji The Hollywood Reporter wybrał ją Międzynarodową Gwiazdą Roku.

Jak widzicie, Bingbing nie poprzestaje na podbijaniu swojego kontynentu. Konsekwentna, ciężka praca tej dziewczyny sprawia, że jest coraz popularniejsza poza nim, dlatego nie zdziwimy się, jeśli za rok lub dwa Fan zdetronizuje w rankingu Forbesa hollywoodzkie legendy…

Komentarze


Tagi: , , , ,



Back to Top ↑