Piękna niepokorna: Lauren Cohan, czyli zimna suka i kochająca żona

Opublikowano Lipiec 9, 2015 | przez lucky bastard

Kiedy czytacie ten tekst, Lauren pewnie pracuje na planie kultowego serialu, po emisji którego usłyszał o niej świat. Pokrótce: umorusana w błocie i krwi zwiewa przed hordą żywych trupów.

Zanim trafiła do serialu, grywała głównie epizodyczne role w hollywoodzkich produkcjach. W filmie zadebiutowała u boku Heatha Ledgera. Jej udział w nagraniach „Casanovy” przeszedł bez większego echa. Podobnie kiepsko kończyły się próby w „Modzie na sukces’, czy „CSI: Kryminalne zagadki Nowego Jorku”.

33-letnia Cohan, seksowna gwiazda stanu Georgia, rolą w „The Walking Dead” zyskała sławę i dziś gości na okładkach największych amerykańskich czasopism. Jako Maggie Greene znajduje się w rzeczywistości ogarniętej przez zombie, w której jakakolwiek chwila zwątpienia idzie w parze ze śmiercią.

Tą rolą Lauren znalazła swoje aktorskie „ja”. Co ciekawe, postać Maggie idealnie… odzwierciedla charakter aktorki. Greene z wyglądu jest tak delikatna i subtelna, że każdy z nas chciałby ją choć na chwilę utulić. Z kolei w kryzysowych sytuacjach bywa zimną, niekalkulującą kobietą, którą stać na wszystko, byle tylko uchować przy życiu bliskich.

2re2psg

Trzeba przyznać, że z każdym kolejnym sezonem serialu Lauren stawała się coraz seksowniejsza. Stąd w Stanach już rozgorzała dyskusja, czy aby aktorka operacyjnie nie powiększyła sobie biustu?

– Jak to możliwe, że nagle miseczkę A zamieniła na dwa razy większą? – dopytywali internauci.

Aktorka w rozmowie z „Women’s Health” za żadne skarby nie chciała się przyznać do silikonowych piersi, tłumacząc że swój największy atut dopracowała wytężonymi treningami. Ponoć uwielbia pilates, ale kto jej uwierzy w tak niesamowite efekty regularnych ćwiczeń?

2jfk949

Zresztą Cohan zapewnia, że w zbędną paplaninę na temat piersi nie ma co się wdawać, bo już nie takie zarzuty pod swoim adresem musiała odpierać. Jeszcze jako dziecko przeprowadziła się do brytyjskiego ojczyma. Z wyboru matki jest żydówką i już przez samą religię wysłuchiwała obelg ze strony Angoli.

Na próżno szukać informacji, z kim się spotyka lub spotykała. Ona nawet mówiąc o swoim życiu prywatnym na tyle przesiąknęła rolą w serialu, że dziś gadkę o facetach urywa, tłumacząc: „Przecież Maggie jest już mężatką”. O miłości Lauren cisza, nawet na swoim Instagramie wrzuca głównie foty z planu „The Walking Dead”. Z pomocą facetom z całego świata ruszyli dziennikarze GQ, wypytując ją o najważniejsze cechy potencjalnego partnera. Rzecz jasna, Cohan jako wzór faceta podaje swojego serialowego męża.

 

W październiku aktorka wróci na ekrany telewizorów. W szóstym sezonie „The Walking Dead” znów będzie wzorową żoną, a w kryzysowych sytuacjach zimną suką. Taka już jest Maggie i wiele wskazuje na to, że i Lauren. Bo dziś mówiąc o aktorce, nie sposób pominąć jej zawodowego alter ego.

Komentarze


Tagi: , , ,



Back to Top ↑