Piękna niepokorna: Loey Lane nie porzuci bikini

Opublikowano Styczeń 24, 2016 | przez Tomas

ftgrl

Gdybyśmy podali jej wymiary, puknęlibyście się w czoło z pytaniem, jakim cudem może lądować w tej kategorii. Gdybyśmy wsadzili ją na wagę, najpewniej otrzymalibyśmy wynik wyższy niż u kogokolwiek z redakcji. Ale Loey Lane nic sobie z tego nie robi i walczy o prawa otyłych ludzi. Może nawet nie tyle o prawa, co po prostu ze stereotypami i dyskryminacją.

– Od młodych lat byłam świadoma, że jestem większa. Nie wyglądałam tak, jak wyglądała większość moich znajomych… Byłam inna – mówi Lane. Ale nauczyła się z tej odmienności dostrzegać pozytywy. Nie smęci na swój wygląd, nie narzeka, że znowu poszło w tyłek, ani nie mówi „Dziękuję, jestem na diecie”. Akceptuje samą siebie, w ogóle chyba nie rozpatruje tego w ramach akceptacji i apeluje, by inni podzielali jej punkt widzenia. Stara się inspirować.

Inspiracja skierowana jest przede wszystkim do innych otyłych kobiet. Lane przyznaje, że niewiele puszystych dba o makeup, wchodzi głębiej w świat mody. – A ja zaczęłam. Widzę tutaj lukę – podkreśla. Pisze artykuły, nagrywa filmiki, występuje w mediach. Chce trafiać do jak największej liczby ludzi, już na Instagramie obserwuje ją ponad 200 tysięcy ludzi, na YouTube blisko 600 tysięcy.

Jednym z jej dzieł jest wideo o nazwie „Dlaczego grube kobiety nie powinny nosić bikini”, w którym kontruje hejterów. Rzecz jasna, mając na sobie strój bikini. – W prawdziwym życiu ludzie nie mówią takich rzeczy, ale w sieci rzecz jasna mogą sobie na to pozwolić – odnosi się do tytułu. – Denerwuje mnie to, że inni starają się narzucać warunek, że każdy, kto nie ma ciała bez zarzutu, nie może go pokazywać.

A w odpowiedzi na główne pytanie powstało siedem punktów:
1. Żaden człowiek, żadna jednostka nie ma prawa decydować, co jest atrakcyjne, a co nie jest
2. Nikt nie ma prawa dyktować, co możesz założyć na swoje ciało
3. Noszenie bikini przez większą kobietę nie jest próbują zmuszenia innych, by sądzili, że też powinni być więksi
4. Otyłe kobiety są często niezrozumiały, gdy robią „zdrowe” rzeczy
5. Otyłe kobiety w bikini nie proszą o wasze opinie
6. Noszenie bikini zawsze deprecjonuje hejterów
7. Poza tym, nie żyjemy w latach 50-tych

Clipboard01

Lane mówi o tym, by wierzyć w siebie, kochać swoje ciało i kochać życie. Przypomina, że życie jest zdecydowanie zbyt krótkie, aby martwić się tym, co mają do powiedzenia na twój temat inni. Dlatego, jak sama podkreśla, najlepszym potwierdzeniem sensu jej pracy są historie innych kobiet. Historie, jak nigdy wcześniej nie założyły ani bikini, ani stroju kąpielowego, wciskając się co najwyżej w szorty, ale dzięki niej wybierają się teraz na plaże. I założą tylko to, na co mają ochotę.

Pokonywanie własnych barier, lekceważenie hejterów i nieprzychylnych opinii wobec wyglądu drugiego człowieka… Tak, ta działalność Lane ma sens.

Nie mamy jednak wątpliwości, że dziewczyna ma spory atut, który pomaga jej trafić do innych. Jest naprawdę urocza, ma śliczną twarz i przy niższej wadze – spokojnie uchodziłaby za topową modelkę. Skoro jednak jest podstawa, by na nią popatrzeć, to i łatwiej jest posłuchać.

Komentarze




Back to Top ↑