Piękna-niepokorna: Orina Krajewska

Opublikowano Kwiecień 20, 2015 | przez ZP

orina3

Na stu mieszkańców dużego polskiego miasta na ulicy poznałoby ją zapewne maksymalnie dwóch-trzech. Nie jest aktorką z pierwszych stron gazet, ale mimo to ma szanse na sporą karierę w tym zawodzie. Może też osiągnąć coś jeszcze: pomóc wielu chorym na nowotwory ludziom. Poznajcie Orinę Krajewską, dziewczynę, której zapał do walki z rakiem dorównuje niezwykłej urodzie.

Piszemy o niej świeżo po lekturze wywiadu, jakiego udzieliła „Wysokim Obcasom”. Przyznamy bez bicia: ta rozmowa to naprawdę coś. 28-latka pięknie opowiada w niej o ostatnich miesiącach jakie spędziła z Małgorzatą Braunek, słynną przed laty aktorką, która była jej matką i zmarła w czerwcu zeszłego roku po długiej i ciężkiej chorobie.

– Mama przed śmiercią zostawiła list, w którym napisała, że chciałaby powołać fundusz pomocy osobom chorym na nowotwór. Razem z ojcem, bratem i wieloma wspaniałymi ludźmi założyliśmy fundację. Chcemy stworzyć centrum informacji holistycznego podejścia w medycynie i działać na rzecz wprowadzania w Polsce leczenia zintegrowanego – tłumaczy Orina w rozmowie z WO. Kolejny cytat z tego samego wywiadu:

– Uważam, że system leczenia chorych na nowotwory w Polsce ma braki, jest skostniały. Mama na własną rękę szukała dietetyka, który wskazał jej, co może jeść, a czego absolutnie nie. Nie rozumiem, dlaczego np. dieta nie jest zintegrowana z całym systemem leczenia nowotworu. Dieta, suplementacja – w tym przypadku wyciągi z wielu roślin, głównie ziołowe – odpowiednie masaże, nawet woda – pomagają przetrwać najtrudniejszy okres chemioterapii i po niej.

orina2

Wybaczcie, że przytaczamy tak duże fragmenty rozmowy z „Wysokich Obcasów”, ale robimy to dlatego, że od dawna żadna młoda dziewczyna w tym kraju nie zrobiła na nas tak dobrego wrażenia, jak Orina. Krajewska ma w sobie tyle dobroci, żaru i pozytywnej energii, że zamierzamy mocno dopingować ją także w światku aktorskim, w którym pojawiła się dosyć przypadkowo. Raz jeszcze oddajmy jej głos, tym razem opowiada o tym, jak zaczęła grać w serialu „Dom nad rozlewiskiem”:

– Przyjechałam do mamy na plan podczas kręcenia pierwszej serii serialu, na Mazury. Chciałam ją odwiedzić. Akurat trafiłam na taki dzień, kiedy reżyser Adek Drabiński poszukiwał aktorki scen retrospektywnych: ktoś miał zagrać matkę serialowej Basi, którą grała właśnie moja mama. Byłam wtedy świeżo po szkole aktorskiej. Przyjechałam do mamy z Londynu tylko na dwa dni, miałam się potem spakować i wracać. Adek zobaczył mnie i krzyknął: „Już wiem, kto będzie grał tę matkę. Wskakuj!”. I tak się tam znalazłam.

Piękna, empatyczna, znajomi ze świata sztuki mówą nam też że zdolna – tak, Krajewska to dziewczyna, którą będziemy w najbliższych miesiącach uważnie obserwować. Chcielibyśmy, żeby taka dziewczyna stała się jedną z twarzy polskiego kina. Poza zdolnymi młodymi ludźmi nie brakuje w nim przecież sztucznych aktorko-celebrytek, które smętnie dukają przed kamerą swoje kwestie, a poza nią nie mają NIC ciekawego do powiedzenia. Najwyższy czas, aby te miernoty zostały zastąpione przez INTELIGENTNE talenty czystej wody, właśnie takie jak Orina!

scena z: Orina Krajewska, SK:, , fot. Gałązka/AKPA

PS. Łapcie link do znakomitej rozmowy w WO: http://www.wysokieobcasy.pl/wysokie-obcasy/1,127763,17757533,Orina_Krajewska__Ostatnie_miesiace_zycia_mamy_byly.html

Komentarze


Tagi: , , , , , ,



Back to Top ↑