Pierdoły, które potrafią wyprowadzić z równowagi każdego faceta

Opublikowano Kwiecień 11, 2014 | przez ZP

kremdorak

W ostatnich dniach nauczyłem się jednego: kobiety nie potrafią żyć bez kremu do rąk i notorycznych spóźnień.

Wchodzę do pracy. Już od progu czuję, że coś ewidentnie cuchnie. Sekundę później identyfikuję „sprawcę” – cytrynowa, ohydna maź, którą koleżanka z taką dziką rozkoszą wcierają sobie w dłonie.

– Dlaczego to robisz?

– A bo to takie miłe!

Niestety, znajoma nie jest wyjątkiem: kobiety są bardziej uzależnione od kremu niż od filmów z Bradem Pittem. Licealistki, studentki, businesswoman oraz babcie – wszystkie one lubują się w używaniu tego czegoś.

Nie przeszkadzałoby mi to gdyby nie fakt, że po pierwsze ów krem roztacza straszliwy zapach, którego moje nozdrza zdzierżyć nie mogą. Po drugie laski mają taki głupi zwyczaj: zawsze kiedy mówię im, żeby nie smarowały się tym cholerstwem w odległości mniejszej niż pięć metrów, uśmiechają się i… nacierają z tym badziewiem na mnie z obłędem w oczach. Przeważnie kończy się to tragicznie = po chwili jestem upaprany w tym czymś, co czuję jeszcze na skórze przez pół dnia.

Ohyda.

Jeszcze bardziej niż kremy irytuje mnie spóźnialstwo.

Umawiam się z kumpelą na kawę o 12:30 w Starbucksie. Wpadam trzy minuty wcześniej, zamawiam, siadam przy stoliku. Czekam.

18.35 – nadchodzi pierwszy SMS: „Jadę”.

18.40 – wpada kolejny: „Zaraz będę”

18.50 – „Wejdź do Starbucksa”.

Dzięki, kurwa, że mi to podpowiedziałaś, w życiu bym na to nie wpadł. Poza tym to takie urocze, że się o mnie troszczysz. Tylko dlaczego, do diaska, NIE SZANUJESZ MOJEGO CZASU?

Nie poznałem jeszcze babki, która byłaby punktualna. Spotykałem się w życiu z przedstawicielkami naprawdę różnych branż, dziewczyny dzieliło wiele: wzrost, kolor włosów, styl ubierania, poczucie humoru, hobby itd., ale łączyło jedno: nie były punktualne. Dziesięć minut obsuwy to najlepsze co mnie w życiu spotkało.

Ludzie wypisują czasem na tych wszystkich portalach najważniejsze cechy kobiet, z którymi chcieliby się spotykać. „Dowcipna, czuła, romantyczna,, szczupła, odpowiedzialna etc.”. Szczerze? Ja bym wziął nawet ponurą sukę z nadwagą, byleby tylko zawsze wpadała na nasze schadzki o wcześniej umówionej godzinie : )

Komentarze


Tagi: , , , ,



Back to Top ↑