Pierwsza na świecie osoba, która z powodu bąków zakończyła karierę. Ratunku!

Opublikowano Styczeń 29, 2014 | przez Pato

 odgrabka

Świetnie jest rozpocząć dzień od lektury prasy bulwarowej. Kilka kliknięć na „The Mirror” i od razu wiesz, że żyjesz, a twoje osobiste problemy to nic przy tym, z czym muszą mierzyć się ludzie na całym świecie.

Czytam na jednej stronie o ludziach, którzy nie podcierają tyłka papierem, bo to nieekologiczne. Jasne, lepiej prać ciągle tą jedną, śmierdzącą szmatkę. Dalej news o 16-latce, która przypieprzyła o glebę z wysokości tysiąca metrów i przeżyła. A potem coś o krowach puszczających bąki z tak silnym metanem, że wysadziły całą oborę. Za mocne. „Jedno zwierzę zostało ranne, uszkodzeniu uległ dach budynku… „. Chciałbym takie newsy zobaczyć kiedyś w głównym wydaniu wiadomości.

Najmocniej zszokowało mnie jednak coś innego. Informacja o amerykańskiej śpiewaczce, która musiała zakończyć karierę, bo na scenie ciągle puszczała gazy. Rozumiecie – setki osób na widowni, ona w centrum uwagi i co wysoka nuta, to dziwny odgłos z dolnych partii ciała. Tak dziwny, że Amy Herbst, bo tak nazywa się nasza bohaterka, musiała pójść na emeryturę.

Niesamowite. Ludzie kończą z pracą z powodu chorób, podeszłego wieku, sportowców często dotykają kontuzje. Ją dopadły bąki, a kilka bulwarowych portali nie omieszkało nas o tym poinformować. To chyba pierwsza osoba na świecie, która zakończyła karierę z powodu wypuszczanego przez siebie smrodu. Zabrakło tylko dokładnych opisów zapachów, jakie pani Herbst produkowała i jak na te wydarzenia reagowała publiczność.

Bezrobocie, prozac, specjalistyczne terapie. Teraz bąkowa diwa chce 2,5 mln dolarów odszkodowania, bo wymyśliła sobie, że to wina lekarzy, którzy coś tam majstrowali przy porodzie! Oj, a przecież wystarczy czytać bulwarówki, żeby dowiedzieć się, że Brytyjczycy wynaleźli majtki powstrzymujące smród i hałas. Shreddies, 42 funty.

A tak już serio: jeden wielki rzyg. Ratunku!

Komentarze


Tagi: , , , , ,



Back to Top ↑