Pierwszy dziennikarz od marihuany, dude

Opublikowano Grudzień 15, 2013 | przez MB

colorado2

„Denver Post”, lokalny dziennik z Kolorado, mianował pierwszego w historii dziennikarza od spraw marihuany. Szkoda, że wiadomość o naborze nie dotarła do redakcji Wyszło.

Ricardo Baca (bardzo specyficznie polsko brzmiące nazwisko) od ręki stał się nie tylko znanym dziennikarzem, ale także gwiazdą programów śniadaniowych i nocnych. Jak również obiektem drwin i docinek. W „Saturday Night Live” padło zdanie: „Denver Post” zamieścił ogłoszenie, że szuka dziennikarzy, którzy będą pisali o marihuanie. Jednego reportera od tego tematu już mają i właśnie go szukają”. Z kolei portal Mediabistro rzucił bekę, by jego dziennikarze „skręcili” swoje życiorysy i wysłali cefałki do „Denver Post”. Dziennikarz na pewno dostaje też masę zaproszeń od znajomych, którzy chętnie by z nim małe co nieco zajarali.

A przecież robota Bacy będzie śmiertelnie poważna. W 2014 Kolorado stanie się jednym z zaledwie dwóch stanów, które zalegalizują zioło, co daje morze tematów. Łącznie z historią marihuany, kruczkami prawnymi i poglądami społeczeństwa. Nie ma to tamto. „Najlepsza możliwa posada w dziennikarstwie”, jak fuchę reportera „Denver Post” nazwał magazyn „Independent”, może stać się zatem największym przekleństwem i źródłem wielu kontrowersji. Z kolei sam Baca z funkcji maskotki komików telewizyjnych być może awansuje do roli naczelnego skandalisty USA.

Redakcja pisma zapowiada profesjonalne i rzetelne podejście do tematu. Dlatego oprócz artykułów o podłożu społecznym, politycznym i kulturowym spodziewam się, że mieszkańcy Kolorado otrzymają stosowne przewodniki, adresy do najlepszych dilerów oraz rozsądne zniżki na towar zakupiony w aptece.

Zastanawiam się też, kto w Polsce mógłby objąć podobne stanowisko, gdyby kiedykolwiek doszło u nas do legalizacji marihuany. Albo gdyby trzeba było dziennikarza piszącego o zbakanej strefie.

Ze względu na młodzieżowy styl i chłopięcą aparycję zgłaszam kandydaturę Krzysztofa Ibisza. Ze względu na doświadczenie i umiejętność skręcania lolków nadawałby się Marcin Meller, który o swoich zabawach z gibonami opowiadał u Kuby Wojewódzkiego (skądinąd też świetnego kandydata na to stanowisko). Niejedno w swoim życiu pewnie wypalił także Wojciech Cejrowski, który swoimi konserwatywnymi poglądami daje niezłą fazulkę całemu narodowi.

Podobnie Janusz Korwin-Mikke, ale nie wiem jak u niego z pisaniem. Temat maryśki mógłby na nowo połączyć duet Tomasz Sekielski – Andrzej Morozowski. Pierwszy skończyłby z pisaniem podrzędnych powieści, drugi odświeżył swoją zakurzoną już trochę karierę. Obaj Panowie lubują się w różnego rodzaju aferach. Po taśmowej przyszedłby czas na zbakaną. Kto popala w polskim sejmie? Ile za gieta daje Palikot? Ile razy minister Mucha przemawiała na zjarce?

Póki co jednak u nas się nie zanosi, więc jeszcze przed Nowym Rokiem zazdroszczę mieszkańcom Kolorado. Dziennikarstwo o podłożu THC zdecydowanie poszerzy ich horyzonty i przedstawi zupełnie nowe wizje. I na pewno wprowadzi w dobry nastrój.

Komentarze


Tagi: , , , ,



Back to Top ↑