Piłka nożna w plastikowych bańkach? Ameryka kocha ten sport!

Opublikowano Marzec 29, 2015 | przez lucky bastard

470733-cc0adbc6-ecff-11e3-bb45-046f3d36ad52

Różne są na świecie sporty – jedne lepsze, drugie gorsze. Generalnie podchodzimy do wszystkich według prostej zasady – albo nas ciekawią, albo mamy je gdzieś. Dlatego nigdy nie zostaniemy fanami baseballu czy krykieta. Może i są to poważne dyscypliny, cieszące się na świecie dużym zainteresowaniem, może i jest w nie pompowane dużo pieniędzy. Tylko co z tego, skoro oglądając je usypiamy z nudów?

Znacznie bardziej ciekawią nas niektóre sporty niszowe, nawet jeśli funkcjonują one nadal w dość amatorski sposób, nawet jeśli wydają się niezbyt poważne. Żeby nie powiedzieć – po prostu głupie. A tak można określić Bubble football, czyli odmianę piłki nożnej, w której zawodnicy występują w plastikowych bańkach.

No przyznajcie sami – brzmi to dość idiotycznie. Tyle tylko, że jednocześnie wygląda to na niesamowicie rozrywkowy sport. Grupa ludzi w plastikowych bańkach, rozpędzająca się i wpadająca na siebie nawzajem z pełnym impetem. Spektakularne wysoki, odbicia, zderzenia i wywrotki, żadnych fauli, a wszystko to dopełnione kluczowym elementem – piłką. Piłką, bramkami i rywalizacją. Oto nagranie prezentujące ten sport w pełnej krasie:

 

Ten wariacki sport narodził się w Norwegii i choć prawdopodobnie nigdy nie pojawi się wśród dyscyplin olimpijskich, to mamy wrażenie, że stanie się dosyć popularny. Dlaczego? Bo ma sporo plusów. Zabawa – jest. Rywalizacja – jak najbardziej. Współpraca drużynowa – naturalnie. Do tego bardzo ograniczona możliwość doznania kontuzji, bo trzeba być wyjątkowym talentem żeby zrobić sobie krzywdę w plastikowej bańce wypełnionej powietrzem. No, ale znamy takich, którzy mogliby się skrzywdzić nawet styropianem, więc niczego nie można wykluczyć.

Co ciekawe, Bubble football powstało jako telewizyjny żart. Autorami są Henrik Elvestad i Johan Golden, norwescy komedianci. Ot, wpadli po prostu na pomysł zabawnego skeczu, a widzom ta wizja spodobała się na tyle, że postanowili dalej pociągnąć temat.

 

A gdy tylko o Bubble football usłyszeli Amerykanie, od razu powstał… Bubble soccer. A wraz z nim oficjalne stowarzyszenie (National Association of Bubble Soccer) i trzydzieści oficjalnych lig na terenie całych Stanów! Rejestrowanie piłkarzy, terminarze ligowe i tak dalej. Do tego Bubble Bowl, duży turniej rozgrywany w Las Vegas, który może niedługo być transmitowany przez ESPN. Pełna profeska.

29vhto5

Jeśli jeszcze nie jesteście przekonani do tego sportu, to może co innego nakłoni was do tego, by dać mu szansę: Bubble football potrafi dać niezły wycisk – wbrew pozorom bańki sporo ważą, więc ciągłe bieganie z nimi może naprawdę zmęczyć.

Dobre ćwiczenie na mięśnie nóg i pleców, a przy okazji masa zabawy – czego więcej można wymagać? My na pewno spróbujemy swoich sił. Zwłaszcza, że możliwość pokopania w wypełnionych powietrzem bańkach pojawia się w coraz większej liczbie polskich miast!

Komentarze


Tagi: , , , ,



Back to Top ↑