Piwa z helikoptera i dziwki za dwa kafle. W Finlandii na nowo zdefiniowano słowo tinda

Opublikowano Marzec 24, 2014 | przez Pato

minister

Wielu ludzi z gestem widziałem w życiu. Takich, co to pożyczają dwie stówy i za chwilę leją po shocie dla każdego, kto akurat znalazł się w pubie, jak również takich, którzy pożyczać nie muszą i w wynajętym VIP roomie opłacają wszystko, z dziewczynami łącznie. Tinda, melanż, balet – uwielbiam te zabawne określenia weekendowego uzupełniania płynów, ale od dziś mam problem. W Finlandii znalazł się bowiem facet, który w kwestii „pijem, bawim się” poprzeczkę postawił wyjątkowo wysoko.

Sprawa działa się już jakiś czas temu, ale dopiero dziś się na nią natknąłem. Główny bohater – fiński minister sportu Paavo Arhinmaeki. Aktorzy drugoplanowi – tamtejsi hokeiści, w niezakładanym scenariuszu butelki Burgundu za 13 tysięcy dolarów, luksusowe prostytutki w cenie 2 kafle za godzinę i 26 puszek piwa dostarczane… helikopterem. Żeby było śmieszniej, akcja działa się w restauracji „Wujek Wania”.

Tyle się mówi, że Finlandia to naród smutasów, że większość pije tam do luster, a tu proszę – nieprzytomny Wujek Wania odprowadzony do hotelu przez trzech hokeistów, po tym jak wydał ponad pół miliona polskich złotych na balangę. Teraz wszyscy mówią, że zły, że niegospodarny, że w polityce jest już skończony. Szczerze? Gdybym miał okazję go spotkać, wyściskałbym go mocno, a na koniec przybił piątkę.

Chcesz tę butelkę whiskey za 10 kafli? Proszę. Blondynka z dużym biustem, czy brunetka z fajnym tyłkiem? Wybieraj. A na koniec, już na dobitkę, kilka piwek prosto z helikoptera. No mistrz.

Facet mógłby próbować to jakoś przetransportować do własnej kieszeni, z publicznych pieniędzy zrobić prywatne, a on po pierwsze – wydał je na hokeistów, po drugie – zrobił to z pompą. Fiński podatnik niech się obraża, niech grozi gościowi ostracyzmem, ja mam to w dupie, bo jedyne, co widzę to gest i ułańska fantazja.

Rozrzutność. Hedonizm. Wieczór taki, że psy poszczekają, a karawana za chwilę i tak pojedzie dalej.

Zabrakło tylko modelki Kirsi Pyrhonen, Mattiego Nykaenena i Hariego Olli, a zamiast dwóch prostytutek (na tyle chłopa to jednak trochę mało) przydałby się cały autokar (jak na pewnym piłkarskim turnieju halowym). Tak czy siak – grubo.

Wyższy level tindy.

Komentarze


Tagi: , , , , , ,



Back to Top ↑