Świdnik, sałatka, babcia z Alzheimerem. Szykuje nam się kolejny genialny serial

Opublikowano Marzec 5, 2014 | przez Pato

fotoo

Nie nadążam ostatnio za tym, co dzieje się na świecie. Putin zwołuje konferencję i pieprzy głupoty. Wałęsa zgolił wąsy. Podobno Hubert Urbański znalazł pracę, co oznacza jedno: idzie lepsze! Niestety – właśnie przeczytałem o staruszce, która ma iść za kraty, bo próbowała ukraść sałatkę za 2,99 zł i cały ten bajkowy obrazek znowu poszedł w pizdu.

Ten widok zna każdy, kto choć raz był w Tesco albo w Biedronce. Sałatka warzywna z majonezem. Małe pudełeczko o wadze 200 gramów. Jeden z tysiąca produktów, na które zwykle nie zwracamy uwagi, ale dziś to ono jest w bohaterem wydarzeń na polskiej prowincji. W Świdniku właśnie ruszył proces przeciwko 75-latce chorej na Alzheimera, która podwędziła ów skarb i teraz stanie oko w oko z bezwzględną Temidą. Powołano już psychiatrę, biegłego i prawnika z urzędu. Nie muszę dodawać, że całość kosztować będzie trochę więcej niż wspomniane 2,99. Wiadomo – wielka kradzież, wielkie koszty.

Proces…

Czytam to wszystko i zastanawiam się, czy ktoś przypadkiem nie upadł na głowę. Ręce opadają, kiedy robi się Taniec z Gwiazdami z jakiejś sałatki, a umarza się sprawy z łapówkami po 24 tysiące złotych, jak nie tak dawno w Nowej Hucie. Nie chcę teraz pisać rozprawki na temat systemu sprawiedliwości, ale na chłopski rozum – z daleka śmierdzi tutaj absurdem. Sklep Stokrotka, produkt o cenie trzech złotych i jakaś schorowana babcia. A w tle cała machina prawnicza i spektakl w prasie. Przecież to gotowy scenariusz dla HBO.

Tylko sobie wyobraźcie: psychologia zachowania babci, jej walka z chorobą, analiza prawników, pojawiające się intrygi. Klimat grozy i ciągle mylenie tropów. Ciekawe, kto podjąłby się reżyserii. Może Martin Scorsese powetuje sobie ostatnie oscarowe fiasko? A może David Fincher? Guy Ritchie? Podobno niebawem mają ruszyć pierwsze negocjacje. Osobiście byłbym za Carym Fukunagą. Zrobić ze Świdnika mroczną i enigmatyczną Luizjanę, tak jak to ma miejsce w „True Detective”, nanieść na to wszystko klimat okultyzmu, a pierwszy kadr rozpocząć od pustej zamrażarki w sklepie Stokrotka…

Koniec, rozmarzyłem się.

Komentarze


Tagi: , , , , , ,



Back to Top ↑