Po pierwsze: nie spamuj

Opublikowano Luty 7, 2013 | przez Redakcja

facebook_spam

„X mi to podesłał, nieopatrznie kliknąłem” – tłumaczy mi się kolega, który właśnie rozesłał pięciu innym klasycznego facebookowego wirusa, przyciągającego każdego zboczeńca i podglądacza hasłami pokroju: „Patrz, co ta szmata zrobiła swojemu chłopakowi”, „Patrz, jak zemścił się na tej dziwce” albo: „Patrz, cycki, TERAZ”.

Oznaczam to więc jako spam, jedno po drugim, z politowaniem połączonym ze zdumieniem: kto w ogóle w to klika?

(Moi kumple).

(No, i mój stary). 

Im częściej to się pojawia, tym bardziej dochodzę też do wniosku, że każde takie zdarzenie zabiera spamującemu, nawet nieświadomie, punkt na stustopniowej skali „gotowości do wypicia piwa z”. Jeden punkt to mało. Ale pięć? Dziesięć? Można kogoś zepchnąć za to do strefy spadkowej?

Chciałbym kiedyś znaleźć się na jeden dzień w kwaterze głównej autorów tych wirusów i popatrzeć w ich statystyki. Tam się muszą odbywać ciekawe rozmowy:

– Ty, widziałeś? Hasło „Patrz, jaka dziwka” ma 13% lepszą klikalność, niż „Patrz, jaka szmata”

– Zajebiście, teraz testuj z „bladzią” zamiast „szmaty”.

– Co to jest „bladż”?

– Nie wiem, ale u mnie wyprzedziła „szmulę” o 4%”.

– Kurwa, dziwne, a mi „szmula” daje lepsze wyniki, niż „szmata”…

– Ty, ale popatrz, tylko w grupie urodzonych przed 1975!

Dobre, co? Idę o zakład, że to się dzieje. W końcu to zwykły marketing internetowy. I, jak wiemy, największą pożywkę ma na gamoniach.

Oczywiście są też i takie wątki, które zapewne przyciągnęłyby i moją uwagę. Stawiam grube siano, że gdyby ktoś wkleił mi spam: „Zdjęcia z piątku, to Twoje ręce na jej cycach?”, klikałbym jak w sex-taśmy Kim Kardashian.

Komentarze


Tagi: , ,



Back to Top ↑