Podryw nowej generacji na Androida i iOS-a

Opublikowano Czerwiec 26, 2014 | przez MB

elimi

Znudziły wam się sposoby „na furę”, „na luzaka”, „na intelektualistę”? Wyczerpaliście już wszystkie teksty łącznie z tym o aniele spadającym z nieba? Bajerowaliście laski na Facebooku? Turlaliście nawet kasztan pod nogi upatrzonej łani pytając potem czy to jej? Postęp technologiczny otwiera kolejne drzwi.

Od kilku miesięcy na rynku dostępna jest aplikacja Elimi. Jej delikatnie brzmiąca nazwa to jednak tylko przykrywka. Tuż pod nią kryje się program do wyrachowanego i bezczelnego flirtu.

Zabawa w Elimi wygląda następująco. Spośród kilku obcych sobie adoratorów, którzy pobrali aplikację na smartfony (działa zarówno na Andoidzie i jak na iOS-ie) i jednomyślnie zdecydowali się uderzać do tej samej laski, dziewczyna wybiera kilku, którzy wystartują w zawodach. Ostatecznie decyduje się na jednego, z którym pójdzie na randkę (czyli ELIMInuje pozostałych). Może tez nie wybrać żadnego, jeśli okażą się skończonymi cieniasami.

Póki co pałeczka jest po stronie kobiet, ale wykwintny uwodziciel na pewno poradzi sobie także w tej sytuacji. Wystarczy chwila cierpliwości, by twórcy aplikacji wyrównali szanse obu płci.

Igrzyska flirtu według Elimi to nic innego jak szereg zadań przygotowywanych przez dziewczynę.

Oficjalna strona programu proponuje np. takie: pokaż mi super zwierzaka.

elimi2

To rozwiązanie jest oczywiście mało wymagające, ale dobrze oddaje charakter zabawy.

– Opowiedz najśmieszniejszy dowcip.

– Wyślij link do ulubionej piosenki.

– Pokaż co jadłeś wczoraj na kolację.

– Wyślij zdjęcie swojego bicepsa.

– Pokaż jak gruby masz portfel.

– Wklej zdjęcie w samych bokserkach.

itd.

Wszystko zależy od użytkowniczki, na jaką padło. Głupiej nawet nie ma co odpisywać. Jednak o randkę z dziewczyną wymyślającą atrakcyjne kłesty warto zawalczyć. Jest bowiem duża szansa, że w realu będzie równie interesująca. Kreatywność zawsze jest bardzo pociągająca i obiecująca.

Niesmak początkowo może budzić element rywalizacji, ale gdy spojrzeć na Elimi bardziej racjonalnie, szybko można dojść do wniosku, że sytuacja proponowana przez nową aplikację praktycznie nie różni się od tej w klubie: atrakcyjna laska, wielu napalonych samców i tylko jeden spędza z nią noc. Wirtualnie okoliczności są nawet bardziej komfortowe, bo nie uderzamy do cizi zupełnie w ciemno. Ponadto zupełnie na trzeźwo. Facet ma czas, by każdą odpowiedź dokładnie przemyśleć i zaprezentować się z jak najlepszej strony. Wytrawny gracz nie będzie miał z tym problemu. I ma pewność, że nie chlapnie żadnej głupoty.

Jak pokazują nasze doświadczenia z nowoczesną technologią, przy pomocy portali społecznościowych, telefonów komórkowych i komunikatorów internetowych, można zbajerować dziewczynę bardzo konkretnie. Aplikacja Elimi udostępnia szereg kolejnych możliwości, które z pewnością udoskonalą umiejętności doskonałego amanta. Prawdziwej miłości raczej dzięki niej nikt nie znajdzie, ale ktoś gdzieś na pewno załatwi sobie dobry seks.

Trzymamy kciuki.

Komentarze


Tagi: , , , , , , ,



Back to Top ↑