Polak diagnozuje się sam. Co za głupota…

Opublikowano Marzec 11, 2013 | przez ZP

Woman working at computer. Image shot 2010. Exact date unknown.

Czujesz nietypowy, niepokojący ból brzucha, który nasila się z każdą minutą. Zaniepokojony dzwonisz w końcu po karetkę? A skądże! Zamiast telefonować po specjalistów najpierw robisz co innego – odpalasz kompa…

Znajoma z branży medycznej zdradziła mi ostatnio szokującą statystykę: aż 82 % dorosłych Polaków, którzy mają dostęp do sieci, samodiagnozuje się w internecie (w większości są to kobiety). Ludzie przeważnie nie dzwonią do państwowej przychodni, nie szukają też porady u prywatnego specjalisty. Zamiast tego wolą poczytać porady anonimowych osób pośród których mogą być w zasadzie wszyscy: wariaci, konfabulanci, hipochondrycy. Człowiek niby zdaje sobie z tego sprawę, a i tak połyka dziesiątki komentarzy gdy jest mu źle.

To oczywiście fatalny odruch – nie sposób dobrze się samozdiagnozować. Lekarze tłumaczą, że kiedy nie mamy pojęcia o medycynie, nie powinniśmy sugerować się poradami innych, którzy w zdecydowanej większości przypadków też są dyletantami. Bezmyślne przyjmowanie ich rad może bowiem prowadzić do tragedii – dramatycznego pogorszenia stanu zdrowia, a w skrajnych przypadkach nawet śmierci.

Zastanawiam się z czego wynika ta głupota Polaków. Olewamy lekarzy bo chcemy trochę przyoszczędzić? Bo nie ufamy naszym medykom? Bo żyjemy szybko i nie mamy ochoty tracić pół dnia na wizytę w przychodni? Bo jesteśmy po prostu leniwi? Żaden z tych powodów nie jest wystarczająco dobry, aby być aż takim ignorantem wobec samego siebie.

Zdrowie jest najważniejsze – prosta, oklepana do bólu formułka. Oczywista oczywistość. W Polsce Anno Domini 2013 jednak ciągle mało kto się do niej stosuje.

To szokujące: coraz częściej uprawiamy sport, coraz zdrowiej się odżywiamy, ubieramy się coraz schludniej, idziemy do przodu w tylu elementach życia, a w tym najważniejszym ciągle zachowujemy się nieodpowiedzialnie.

 

Komentarze


Tagi: , ,



Back to Top ↑