Polska policja w PR-owym natarciu: 100 funkcjonariuszy posłanych na grzybobranie

Opublikowano Wrzesień 26, 2013 | przez Redakcja

policja

Najpierw nowy logotyp i rebranding posterunków – „odświeżenie wizerunku” – za miliard złotych. Teraz 100 funkcjonariuszy przeszukuje gdański lasek w poszukiwaniu zaginionej 3 lata temu kobiety. W „Wiadomościach” rzecznik mówi, że teraz zrobią to porządnie. To mniej więcej tak, jakby szukać dziś w Dodzie śladów po Radku Majdanie, ale dziennikarz nawet nie powie, że to bezsens. Nie chce mi się pisać o policji. Pisaliśmy o niej już niedawno, nawet drugi raz, ostatnio, kiedy jakiś osioł wymyślił ocieplenie wizerunku fotoradarów i zdecydował wydać na to milion euro. Myślałem, że nie będziemy musieli ponownie, ale siadłem przed telewizorem o 19:30 i nie dało się tego nie zauważyć. Ubrani w żółte, odblaskowe kamizelki, niektórzy zamaskowani w kominiarkach (!), policjanci przeszukiwali metr po metrze jakieś łąki, laski, gruntowe drogi. Zaglądali pod krzaki, kopali w losowych miejscach saperką, szli kolumną, łokieć w łokieć, licząc na… cud? Cud, prawda? Tylko na cud mogli liczyć – bo na co więcej mogli po takim czasie?

Bezsens. PR-owe eldorado zdaje się nie mieć końca.

Spacer i zaglądanie pod krzaki – pozwólcie, że będę to nazywał grzybobraniem – trwały 6 godzin. Stu biorących w tej bzdurze policjantów nie odniosło specjalnie spektakularnych sukcesów: znaleziono kilka skrawków odzieży i 3 fragmenty kości. Weterynarze będą mieli pełne ręce roboty: już teraz nawet służby przyznają, że prawdopodobnie należały do zwierząt. Dramat, w którego sens nie wierzy nawet matka zaginionej dziewczyny.

W policji działają jakby byli odlani według wzorca z dowcipów o milicji. Ktoś powiedział, że powinni się te 3 lata temu przyłożyć bardziej do poszukania zaginionej kobiety, to jakiś osioł wymyślił: naprawimy ten błąd teraz! Wyślijmy stu ludzi do lasu! Przestaną się nas czepiać i krytykować za tę sprawę!

Poważnie, mogli przynajmniej wziąć kosze i stanąć potem z grzybami na poboczu jakiejś drogi. Może wtedy ta hucpa, którą wyśmiał wypowiadający się kryminolog, by się zwróciła.

Przykra, straszna sprawa. Po dziewczynie nie ma śladu, na monitoringu widać (dość dobrze, jak na standardy monitoringu) idącego za nią w feralną noc człowieka, a ci ludzie próbują zapudrować swoją nieudolność PR-owym trikiem za moje i Wasze pieniądze. Stu policjantów. Jak myślicie, ile samochodów dziś zniknęło, ilu ludzi zostało okradzionych lub pobitych dlatego, że tej prewencji zabrakło na ulicach?

Zajrzałem z ciekawości na stronę policja.pl. Nie próżnują, aktualności żyją codzienną pracą w całej Polsce. Skrót wiadomości z ostatnich dni nie daje mi spać w spokoju. „Leczył zęby bez uprawnień”. 3 lata grożą typowi, który leczył zęby w Bolesławcu, ale nie miał na to papierów. „Policjant wygrał konkurs fotograficzny”. Kilkanaście newsów o zatrzymaniach i wyrokach za odpalanie rac i picie alkoholu na stadionach.

Zgrywam się, pewnie. Oprócz tego zatrzymano też dilerów, pedofilów, złodziei, porywaczy. Kiedy jednak mam świadomość tego, że oprócz ścigać ludzi, którym należy się ciężkie więzienie, policja marnuje pieniądze na jakichś dzieciaków z fajerwerkami, mam ochotę przestać płacić podatki. Gdybym dostał te 4 miliony, które poszły z budżetu na ocieplanie wizerunku fotoradarów, dałbym za tę kasę jedną radę: skupcie się, kurwa, na prawdziwej robocie.

To pomoże lepiej, niż nowe logo.

Komentarze


Tagi:



Back to Top ↑