Polskie ścieżki rowerowe bywają niebezpieczniejsze niż drogi

Opublikowano Kwiecień 18, 2013 | przez Dżordż

drogarowerowa

Myślisz, że krajowa 7 na odcinku Gdańsk-Warszawa jest niebezpieczna? To mało wiesz o życiu. Naprawdę groźnie bywa gdzie indziej – na naszych ścieżkach rowerowych.

Zaczęło się.

Około tygodnia temu tysiące rozentuzjazmowanych miłośników jednośladów wydobyło swoje cacka z piwnic/balkonów czy gdzie tam je trzymali. Ludzie ci, niesieni wiosennym entuzjazmem, postanowili dojeżdżać do pracy, na siłownię i w goście rowerami.

Sam często poruszam się kolarzówką, więc chcieć nie chcieć stałem się częścią tego tłumu, gęstniejącego w Warszawie praktycznie z dnia na dzień. Po pięciu kilkugodzinnych wypadach w teren jestem zdumiony głupotą sporego odsetka współuczestników ruchu.

Poniżej „ciekawostki”, które spotykałem na ścieżkach:

a) parę trzymającą się za ręce (!), jadącą obok siebie, mającą centralnie w dupie to, że zajmuje całą szerokość drogi i hamuje przez to innych

b) mądrego tatusia, który uczył kilkulatka jeździć na rowerze w godzinach szczytu

c) dziesiątki ludzi, którzy słuchali na maksa głośno muzyki. A przez to nie reagowali na dzwonki czy słowne prośby o ustąpienie drogi. Oraz na klaksony kierowców…

d) facetów gadających przez komórki i jadących jednocześnie dobre 30 km/h

e) laski piszące SMS-y w trakcie prowadzenia roweru

f) kobicinę, która ledwo trzymała się jedną ręką kierownicy, nie mogła użyć drugiej, bo miała w niej… smycz, „zakończoną” zresztą sporej wielkości psem

g) pana w podeszłym wieku, typ angielskiego lorda, który jadąc na swoim „góralu”… palił fajkę i czytał książkę!

Po tych akcjach na ścieżkach nie zdziwi mnie już nic. Nawet jeśli zobaczę starszą babkę, która podczas prowadzenia roweru będzie pichcić sałatkę, nie będę zszokowany. Tylko skoncentrowany na maksa. I wam też radzę zachowywać permanentne skupienie. Liczba dziwaków oraz nieodpowiedzialnych idiotów, która wkracza na drogi, jest w tym sezonie tak duża, że nie sposób w trakcie podróży rozkoszować się jazdą. Kilka chwil luzu może bowiem skończyć się kilkoma sporej wielkości siniakami…

Komentarze


Tagi: , , , ,



Back to Top ↑