Poobijana… walizka, czyli wyróżniaj się na lotnisku

Opublikowano Luty 3, 2013 | przez Dżordż

Bagaz

 

Kto z was sporo podróżuje ten wie, że czasem znalezienie swojego bagażu na ruchomej taśmie lotniska jest bardziej skomplikowane niż rachunek różniczkowy. Podobne kolory, podobne kształty, podobne gabaryty – to wszystko sprawia, że niechcący można wyjść z hali przylotów z cudzym ekwipunkiem.

Oto pojawił się gadżet, który jest rozwiązaniem tego problemu – walizka wyglądająca mniej więcej tak, jak Mike Mollo po walce z Arturem Szpilką. Crash Baggage prezentuje się na carouseli mega oryginalnie, nie sposób pomylić go z czym innym. Jeżeli jesteście globetrotterami, warto zainwestować w coś takiego, szczególnie, że kosztuje niewiele ponad 100 dolców.

Aaa, jeszcze jedno. Zanim powiesz, że wyprodukowanie takiej walizki to idiotyczny pomysł, sprawdź czy akurat kiedy czytasz ten artykuł nie siedzisz w dziurawych, modnie porwanych jeansach.

Komentarze


Tagi: , ,



Back to Top ↑