Powieść stworzona przez komputer nominowana do… nagrody literackiej

Opublikowano Marzec 25, 2016 | przez lucky bastard

robot-typing-640x0

To pytanie nurtuje ludzkość nie od dziś, ani nie od wczoraj. Czy dożyjemy takiego momentu, kiedy okaże się, że człowiek i potęga jego rozumu nie będą już światu potrzebne? Czy wychowamy sobie potwora, który… zwyczajnie przerośnie nas swoją inteligencją? Patrząc na to jak się zmienia świat, z roku na rok coraz bardziej utwierdzamy się w tym, że to nieuniknione. Okazuje się, że roboty potrafią już nawet pisać i to całkiem zgrabnie. W Japonii powieść stworzona przez sztuczną inteligencję została nominowana do prestiżowej nagrody literackiej (!!!).

Nie, pierwszy kwietnia dopiero za kilka dni, to nie są żadne jaja. Naukowcy z tamtejszego Uniwersytetu Przyszłości wymyślili program, który sam był w stanie zredagować powieść. Człowiek stworzył fabułę, wykreował postacie i stworzył bazę zwrotów, a zadaniem sztucznej inteligencji było zebranie tego do kupy i zredagowanie w taki sposób, żeby tekst był nie tylko poprawny językowo, ale miał także i jakąś wartość artystyczną. Jak widać – pykło.

Powieść została nominowana do nagrody i – co ważne – jury nie miało pojęcia, kim jest jej autor. To nie był wybór jak na Eurowizji z babą z brodą. Nie została nominowana ciekawostka, ale pełnoprawne dzieło.

No dobra, tytuł „Dzień, w którym komputer napisał opowiadanie” trochę mógł wskazywać na to, że to sprawka kilku przewodów i procesora. No ale też – umówmy się – kiedy coś czytasz, to raczej się nie zastanawiasz, czy stworzył to komputer, czy człowiek, tak samo jak nie zastanawiasz się, czy jabłko stojące obok rosło na drzewie, czy zostało wyprodukowane w fabryce. Powieść co prawda odpadła już po pierwszym etapie, ale i tak wyróżnienie należy uznać za spory szok i mocny znak czasów.

Praca fizyczna już dawno została wyparta przez maszyny, ale… czy taki sam los czeka zawody kreatywne? Wyobrażacie sobie gazetę pisaną przez naczelnego i jeden komputer? Dziennik, w którym wiadomości podawane są przez robota filtrującego wszystkie doniesienia, wyłapującego najważniejsze i redagującego to po swojemu? Kiedy (bo nie ma sensu pytać „czy”) przeczytamy pierwszą powieść z algorytmu, która zostanie nominowana do… literackiego Nobla?

Niemożliwe? 60-letni Wincenty, słuchając w XIX wieku teorii, że wkrótce rzeszę robotników zastąpi taśma produkcyjna, także pukał się w czoło…

Komentarze


Tagi: , ,



Back to Top ↑