Pracujesz w korpo? Na pewno ich znasz!

Opublikowano Wrzesień 15, 2015 | przez lucky bastard

Korporacja to nie tylko miejsce pracy, dziś to także styl życia. W naszym kraju co chwila pojawiają się nowe i zatrudniają coraz więcej osób. My postanowiliśmy podzielić korporacyjnych pracowników na kategorie, wnikliwie opisać i przeanalizować najbardziej typowe zachowania. Jeżeli zarabiacie na życie w korpo, z pewnością zaliczacie się do którejś z poniższych grup:

Brudas

Zazwyczaj siedzi tuż obok ciebie lub znajduje się w wonnym zasięgu twojego openspejsa. Najczęściej jest to też gość, który dużo wie – np. specjalista IT – także jego wizyty przy twoim biurku są częste i uzasadnione. Ma tłuste włosy, codziennie chodzi w tych samych ciuchach i zawsze zdejmuje buty. Zamiast herbaty pije rozpuszczoną kostkę rosołową.

Pan Kanapka

Czyli wybawienie tych wszystkich skrajnie zapracowanych specjalistów, bez którego umarliby z głodu. Zazwyczaj jest to facet, który kanapkę z kiełbasą nazywa pełnoziarnistą ciabattą z chorizo i dipem chrzanowym. Często nazbyt nachalnie reklamuje swoje pretensjonalne produkty. Dla niektórych pracowników korporacji szczytem prestiżu jest uściśnięcie jego dłoni.

Sprzątaczka

Żeby wykształcony kwiat polskiej młodzieży mógł pracować i zarabiać pieniądze, potrzebna jest pani, która przypilnuje porządku. Sprzątaczki zajmują się głównie rozwieszaniem kartek z prośbami o wkładanie naczyń do zmywarki, segregowanie śmieci i dbanie o porządek we własnym otoczeniu. Gdyby wszystkie ich postulaty były wykonywane, ich obecność w biurze przestałaby być uzasadniona i straciłyby pracę.

Seksowna laska

Totalna idiotka, której wszyscy we wszystkim pomagają. Nic nie potrafi, ale zawsze znajdzie się chętny, by po raz setny coś jej wytłumaczyć lub wykonać robotę za nią. Większość czasu spędza w kuchni otoczona wianuszkiem napalonych kolesi. Często dostaje prezenty w postaci biurowej waluty, czyli godzin, które można zalogować w rejestrze czasu. Prędzej czy później hajta się z kolegą z pracy.

Anty-spamer

Odpisuje na każdą wiadomość do wszystkich z prośbą, żeby nie wysyłać wiadomości do wszystkich, przez co wszyscy dostają dwa razy więcej wiadomości.

Śmieszek

Uwielbia korporacyjny humor, zawsze ma coś do powiedzenia lub dodania. Zasypuje współpracowników super śmiesznymi mejlami, więc po pewnym czasie trzeba stworzyć dla niego specjalny folder w Outlooku. Jeszcze nigdy nie udało mu się napisać lub powiedzieć czegoś śmiesznego. Zazwyczaj to też pierwszy chętny do wspólnych wyjść po pracy. W życiu prywatnym nie ma innych znajomych, niż ci poznani w korporacji.

Szef

To dosyć rozmyte pojęcie, bo łańcuch bezpośrednich i pośrednich przełożonych jest długi jak papier toaletowy Regina. Zazwyczaj jest to gość, który po prostu pracuje tu dłużej od ciebie i przejął swoją posadę przez zasiedzenie. Swego czasu nie starczyło mu jaj i ambicji, żeby zmienić robotę, więc teraz zgrywa ważniaka i próbuje decydować o twoich planach urlopowych. W środowiskach okołokuchniowych znany jest pod pseudonimem „chuj”.

Leser

Człowiek, który jest żywym dowodem na to, że ze skrolowania Fejsa można uczynić sposób na życie. A w pozostałych chwilach siedzi na youtubie, kwejku i sympatii.pl. Do perfekcji doprowadził przeglądanie stron w znacznie pomniejszonym okienku. Jeżeli pracodawca blokuje interesujące go witryny, wchodzi na nie przez Google Translatora. Najsmutniejszy jest pod koniec tygodnia, kiedy przychodzi mu zaraportować wykonaną pracę. W korporacyjnych systemach widnieje jako ten, który najwięcej czasu poświęcił na „self education”.

Obsraniec

Zazwyczaj jest nowy i jeszcze nie wie, że za odpalenie Facebooka nie wyrzucają z pracy. Zawsze pracuje ponad osiem godzin dziennie, podczas których siedzi na swoim telefonie i portfelu, których nie zdążył wyjąć z tylnej kieszeni spodni. Rzadko przyjmuje płyny, bo nie chce za często biegać do kibla. Wszystkiego się boi, a przed pokojem przełożonego zawsze wykonuje grzecznościowe drygnięcie. Najczęściej zarabia znacznie mniej niż inni, a zachowuje się przy tym, jakby złapał Boga za nogi, przez co pozostali mają trudniej o podwyżkę.

Ekspert

Zachowuje się tak, jakby tabelki w Excelu były całym jego światem. Kocha to co robi, w pracy zostaje do późna, ale nigdy nie odbiera nadgodzin. Zna wszystkie skróty klawiszowe, wszędzie ma poinstalowane makra i potrafi obsłużyć każdy program. Jest najcenniejszym pracownikiem w biurze, ale zazwyczaj najdłuższej czeka na jakikolwiek awans. Największym nieszczęściem jest spotkać go w autobusie w drodze do roboty, bo nie umie rozmawiać o niczym poza pracą.

Prezes

Kontaktuje się z przeciętnym pracownikiem wyłącznie przy okazji świąt Bożego Narodzenia i Wielkiej Nocy. Żyje stereotypami i nie ma pojęcia, czym zajmują się poszczególne działy oraz co dokładnie oferuje prowadzona przez niego firma. Raz na jakiś czas analizuje dane finansowe, po czym organizuje specjalne zebrania, na których radzi swoim podwładnym, by szybciej pracowali, oferowali wyższą jakość i zredukowali koszty. W pięćdziesięciu procent przypadków nosi wąsy.

Ochroniarz

Gość, który musi pilnować wszystkich urządzeń, komputerów i tej całej sekretnej wiedzy. Zazwyczaj ma około 40-50 lat i zazwyczaj ma na imię Edward. Na co dzień zajmuje się podrywaniem recepcjonistki bądź wychodzeniem na fajka. Najtrudniejszą i najbardziej kryzysową sytuacją na jego stanowisku jest moment, w którym któryś z pracowników zapomniał karty wejściowej i trzeba potwierdzić jego tożsamość. Najczęściej nie spotyka na swojej drodze przestępców, bo nawet ci wiedzą, że korporacyjne komputery to największe gówno.

Komentarze


Tagi: , , , , , ,



Back to Top ↑