Praktyczne porady Wyszło: Pięć osób, których lepiej nie mieć w znajomych na Fejsie

Opublikowano Kwiecień 28, 2016 | przez MB

Jedni na Facebooku przyjmują do znajomych jak leci, drudzy prowadzą dokładną selekcję ludzi. Niezależnie od tego, do której grupy należycie, zaproszeń od osób, o których piszemy poniżej, nie powinno się przyjmować pod żadnym pozorem.

1. Szef

Kane talks with Stone & asks him to step out for a minute. Kane & company watch Ruiz on the news. Kane is fuming. Zajac tells Kane why he got into politics. Kane makes peace with Potawatomi Nation in front of press

Nieważne w jakich relacjach z nim jesteś, to zawsze będzie zaproszenie podchwytliwe. Prawdopodobnie chce cię mieć na oku i raz na jakiś czas sprawdzać, czy poza miejscem pracy nie kompromitujesz siebie i firmy. Pewnie gdy zauważy, że twoje konto jest otwarte, będzie to i tak robił, nawet wtedy, gdy olejesz jego zaproszenie, dlatego jeśli w mediach społecznościowych lubisz prezentować się jako alkoholik, homofob lub rasista, lepiej zablokuj je dla nieznajomych. Z szefem trzeba żyć na dobrej stopie, ale też niekoniecznie trzeba się jakoś szczególnie spoufalać. Oczywiście zawsze pozostanie ta nutka niepewności, kiedy miniesz go na korytarzu, ale odrzucenie jego zaproszenia na Fejsie nie będzie żadnym nietaktem i raczej nie powinno nieść za sobą jakiś przykrych dla ciebie konsekwencji. Przynajmniej w normalnym świecie.

2. Rodzice

rodzice

Ci akurat faktycznie mogą się obrazić, jeśli nie zaakceptujecie zaproszenia. Musisz im jednak uświadomić, że robisz to wyłącznie dla ich dobra. Przecież zdecydowanie lepiej będzie, gdy nadal będą cię postrzegać jako słodkiego, uczynnego i kochanego syneczka. Niekoniecznie muszą oglądać wszystkie twoje selfie z siłowni, zdjęcia z mocno zakrapianych imprez oraz niepoprawnie polityczne posty, które wrzucasz na walla. Do niczego nie jest im potrzebna też wiedza na temat tego z jakimi degeneratami utrzymujesz kontakt, w jakich spelunach bywasz i jakie laski aktualnie ruchasz. A szanse na to, że tego wszystkiego nie zobaczą, są zerowe. Jeśli nie wejdą na twój profil z premedytacją, to i tak wszystko powiem im tablica. Prawdopodobnie byłbyś jednym z ich wszystkich pięciorga znajomych.

3. Ex

ex

Rozstałeś się – usuń ze znajomych. O ile ona oczywiście nie zrobi tego przed tobą. Jej profil to najprawdopodobniej baza wielu wspólnych wspomnień, zdjęć i wydarzeń, które po rozstaniu nie są ci już potrzebne. To także tykająca bomba, która prędzej czy później może eksplodować odnowieniem kontaktu, pytaniem o samopoczucie, wspólną kawą lub, w najgorszym wypadku, nawet wejściem drugi raz do tej samej rzeki. A jak wiadomo bycie w stałym kontakcie ze swoją ex, a już na pewno zejście się z nią, zdecydowanie przeszkadzają w nawiązywaniu relacji z innymi, nieznanymi jeszcze kobietami. W sytuacji, w której w dalszym ciągu masz swoją byłą na FB i w każdej chwili możesz zobaczyć co u niej słychać, zdobycie nowych wspomnień może być więc znacząco utrudnione. Nie rób sobie tego.

4. Kochanka

kochanka

To by była największa głupota. Kontakt z kochanką za pośrednictwem Facebooka zupełnie mijałby się z ideą posiadania jej. Coś, co powinno zostać w sekrecie, byłoby absolutnie jawne i dostępne dla twojej żony lub dziewczyny. Bo chyba już dawno zorientowałeś się, że partnerka regularnie sprawdza ci profil i wchodzi na twoje konto, do którego hasło rozpracowała jeszcze zanim ty zalogowałeś się na nie po raz pierwszy, prawda?  Od flirtowania i umawiania się z kochanką na schadzki na Fejsuniu, jest tylko krok do wrzucania sobie na walle śmiesznych linków, wzajemnego oznaczania się w postach i informowania znajomych o przebywaniu w tych samych miejscach. Prędzej czy później już nie tylko twoja laska, ale także cały Internet dowie się, że kręcisz na boku i będziesz się musiał gęsto tłumaczyć. Zawierając już tego typu znajomość najlepiej pójść w ślady wpływowych polityków i zachować ją w sekrecie najdłużej jak się da. Facebook na pewno tego nie ułatwi.

Komentarze


Tagi: , , , , , , , , , , , , , , , , , , , ,



Back to Top ↑