Praktyczne porady Wyszło: jak dyskutować o polityce?

Opublikowano Październik 28, 2015 | przez Gofrey

M20_75_mm_recoilless_rifle_korean_war

Mamy ciekawy rok, w którym dwukrotnie Polacy ruszali do urn, by wybrać nowy zestaw polityków na najbliższe kilka lat. W sierpniu zaprzysiężony został nowy prezydent, za moment powołany zostanie nowy rząd, a w Sejmie i Senacie przykręcone zostaną tabliczki z nowymi nazwiskami. Sytuacja ta w oczywisty sposób sprzyja zwiększeniu częstotliwości dyskusji o polityce zarówno w pracy, jak i w domu, podczas spotkań ze znajomymi, czy rodzinnych obiadów. No i jest jeszcze Internet. Twitter. Facebook. Wykop. Instagram.

O polityce debatować można wszędzie, pozostaje jednak bardzo ważne pytanie: jak to robić? W jaki sposób walczyć i spierać się na argumenty, by wieczorem móc usiąść głęboko w fotelu i odpalić fajkę zwycięstwa, albo chociaż Browar Wiktorii?

Przede wszystkim: ZAWSZE włączaj się do dyskusji. Zawsze. Widzisz post na Facebooku? Komentuj, od razu, nie zostawiaj tego na później, nie dawaj sobie czasu na przemyślenie tematu. Odpalaj, jedź, walcz. Podobnie jak w realu – gdy tylko usłyszysz nazwisko Ewy Kopacz / Jarosława Kaczyńskiego / rudego drwala – atakuj. Defensywna, wycofana postawa jest dobra dla nowicjuszy ze szkół podstawowych – jeśli jesteś już w gimnazjum, albo wyżej – znasz się na polityce na tyle dobrze, by nie bawić się w żadne gardy.

Okej, dorwałeś post lub temat rozmowy zahaczający o politykę. Po pierwsze – ZAWSZE zaczynaj od ataku personalnego. Mile widziane będą inwektywy, ale z tych delikatniejszych. Wyborca PO? Zacznij od „a ty, złodziejaszku”. PiS? „Ty i tobie podobne oszołomy”. Lewica? Komuszek. Prawica? Naziol. Od razu wypracowujesz sobie przewagę – ludzie wiedzą, że nie ma z tobą żartów, wiedzą, że doskonale czujesz polityczne niuanse i świetnie odnajdujesz się w zawiłym świecie politycznych ideologii. Potem powoli przejdź do meritum, czyli omówienia wypowiedzi/postu swojego adwersarza. Użyj w tym wypadku któregoś z trzech uniwersalnych sformułowań, które sprawdzają się w każdym wypadku:

– to stek bzdur
– co za idiotyzmy
– niesłychane pierdolenie

Masz zaliczone dwa najważniejsze etapy dyskusji. W kolejnym musisz przejść do prezentacji swoich idei. Warto dodać, że przedstawiać je możesz WYŁĄCZNIE na dwa sposoby. Pierwszy, gdy rozmowa toczy się w realu – unosisz głos z każdym zdaniem, kończąc krzykiem. Puenta może być już wywrzeszczana na całego, bez oszczędzania strun głosowych. Druga, gdy debata jest internetowa – caps lock. WSZYSTKO CO JEBNIESZ CAPS LOCKIEM OD RAZU STAJE SIĘ DWA RAZY WAŻNIEJSZE I TRZY RAZY PRAWDZIWSZE.

O czym warto pamiętać podczas przedstawiania swoich poglądów? Przede wszystkim, warto co jakiś czas wtrącić ocenę moralną swoich przeciwników. Przy zdaniu „ja uważam, że coś tam” warto dodać: „a nie tak jak wy, pieprzone darmozjady/komuchy/naziole/katole”. Jeśli sektorem, w którym toczy się walka jest ekonomia, można podbudować swój autorytet powołaniem się na ekspertów. „Tak wynika z badań poważnych ekonomistów, a nie twoich chorych wizji”. Ważne, by poważni ekonomiści pozostali anonimowi – po pierwsze, nie musisz uczyć się tych trudnych nazwisk, po drugie – twa wypowiedź zyskuje na płynności i wartkości.

No i wreszcie puenta. Jeśli rozmowa odbywa się na żywo, warto zakończyć jakimś efektownym humorystycznym akcentem, najlepiej z nawiązaniem do sposobu życia oponenta. Przy rodzinnym obiedzie w dobrym tonie będzie zawołanie: „ale co taki śmierdzący leń jak stryj może o tym wiedzieć” lub „ciocia to jednak lepiej niech zostanie przy gotowaniu”. W Internecie sprawa jest łatwiejsza – po prostu dorzuć kilka losowych wyzwisk stosownych do statusu twojego przeciwnika. Gimbus/studenciak ze słoikami od mamusi/leniwy robol-alkoholik/doktorek bez pojęcia o prawdziwym życiu. Improwizuj, to nie jest trudne.

Przydatnym dodatkiem mogą być memy, najlepiej z jebzdzidy.pl albo portali partyjnych. Zaskoczysz przeciwnika również kreatywnym przekręcaniem części słów: przykładowo pisząc „POlitycy” albo „W PiSdu”. Podstawowych spraw, takich jak pisanie „Kaczor” zamiast Kaczyński czy „Kłamacz” zamiast Kopacz nie będziemy wam tu wyjaśniać, są po prostu oczywiste dla każdego, kto w jakikolwiek sposób interesuje się polityką.

Z tym zestawem krótkich porad od Wyszło każda polityczna dyskusja zakończy się waszym przekonującym zwycięstwem. Idźcie podbijać Internet i spędy rodzinne już teraz!

Komentarze


Tagi: , ,



Back to Top ↑