Praktyczne porady Wyszło: jak przetrwać noworoczny poranek?

Opublikowano Grudzień 31, 2015 | przez MB

kac

Jak się bawić w Sylwestra? Wiadomo, na całego i do porzygu. A jak w takim razie przetrwać noworoczny poranek? Proponujemy następujący scenariusz.

Noworoczny poranek w odróżnieniu od każdego innego poranka zamiast o siódmej, powinien zacząć się o trzynastej. Największym błędem, jaki możesz zrobić zaraz po przebudzeniu, jest próba zwleczenia się z wyra. Twój organizm nie będzie jeszcze na to gotowy. Aby oswoić go z zupełnie nową rzeczywistością i z potężnym kacem odpal spokojnie laptopa, włącz odcinek serialu, zjedz kawałek zimnej, niedojedzonej pizzy z imprezy sylwestrowej i zapij go wygazowaną colą. W ten sposób dasz swojemu ciału znać, że w sumie to wszystko jest w porząsiu i nic złego się nie dzieje.

Tak oto początek noworocznego poranka przekłada się z godziny trzynastej na czternastą.

Czas na pierwszy świadomy krok w Nowym Roku. Uwaga, wymaga on wcześniejszych przygotowań, ponieważ oczywiście jest to krok do kuchni po wodę mineralną niegazowaną. Najlepiej, żebyś znalazł w niej co najmniej pięć litrów, które należy wypić duszkiem. Tak napojony będziesz gotów na poranną toaletę, którą rozpoczniesz o godzinie czternastej trzydzieści, a znając życie, zakończysz ją o szesnastej, bo utniesz sobie drzemkę w wannie, bo tak oczywiście należy.

Na tym etapie możesz już śmiało założyć, że jesteś trzeźwy i że poranek rozpoczął się nieźle. Oczywiście cały plan pomyślnego wejścia w Nowy Rok może wziąć w łeb przez media społecznościowe. Dlatego nie zapomnij o porannym sprawdzeniu facebooków, instagramów, twitterów i snapchatów, które tego dnia przypada na szesnastą dziesięć, szybko odznacz się ze wszystkich kompromitujących zdjęć, usuń wulgarne i nieprzyzwoite posty i resztę dnia będziesz już mógł spędzić z czystym sumieniem. Dla pewności możesz jeszcze obdzwonić znajomych. O godzinie szesnastej trzydzieści, zwanej też potocznie noworocznym bladym świtem, jest szansa, że nie będą już spać. Na luzaku zapytaj, czy nie popełniłeś żadnej towarzyskiej gafy typu wyruchanie matki najlepszego kumpla albo odlanie się do akwarium z gupikami.

Jeśli zastosujesz się do powyższych kroków, to po raz kolejny okaże się, że niemożliwe, czyli przetrwanie noworocznego poranka, tak naprawdę jest możliwe, trzeba tylko mocno chcieć.

Dzień właściwy rozpoczniesz mniej więcej o godzinie siedemnastej. Wtedy tak naprawdę będziesz gotów do normalnego funkcjonowania, czyli zjedzenia pełnowartościowego posiłku i zrobienia czegoś produktywnego. Zamówienie świeżej pizzy i film? Brzmi jak dobry plan.

Komentarze


Tagi: , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , ,



Back to Top ↑