Praktyczne porady Wyszło: jak przeżyć upał w mieście?

Opublikowano Sierpień 6, 2015 | przez MB

woda

Lato w mieście brzmi atrakcyjnie wyłącznie dla dzieci. Dla dorosłych to pasmo utrapień i jedna wielka męczarnia. Mówią jednak, że z każdego bagna da się wyjść. Czy zatem upał w betonowej dżungli nie musi być aż tak straszny? Na pewno może być straszny mniej.

Aby tak się stało, musisz skrzętnie wykorzystywać udogodnienia, które dało ci miasto oraz miejsce pracy. I pamiętać, że w sytuacji, kiedy temperatura w cieniu równa jest trzydziestu dwóm stopniom, cel uświęca środki.

Pierwszy pomysł, jaki przychodzi nam do głowy, to kąpiel w fontannie. Oczywiście głupi i zakazany, no i kto by się odważył zmoczyć koszulę od Versace? Na trzeźwo jednak możesz spokojnie przystanąć, ochłodzić się, ochlapać i pójść dalej. Nie jest to może woda święcona, ale jej działanie jest tak samo zbawienne. Jeśli lubisz bardziej spontaniczne akcje, to, wzorem ludzi z Brooklynu, powinieneś spróbować rozpieprzyć hydrant.

hydrant 2

Polecamy również korzystanie z prysznica poza domem. Jeśli nie masz oporów, to gwarantujemy, że szybki prychol w tyrze błyskawicznie postawi cię na nogi i pozwoli znów trzeźwo myśleć. Szczególnie jeśli prosto ze służbowej łazienki wejdziesz na open space’a, w którym przyjemnie hula sobie klima. Przyjemnie znaczy w ramach zdrowego rozsądku, czyli ustawiona na maksymalnie sześć stopni mniej niż temperatura za oknem. Ale jeśli stajesz przed dylematem włączyć-nie włączyć, odpowiedź zawsze jest jedna. Na potrzeby domowe powinieneś sobie zafundować wiatrak, który przez lata został nieco ośmieszony przez klimatyzację, a robi genialną robotę.

Kiedy po wyjściu z pracy czar szybko pryska w dusznej i spoconej komunikacji miejskiej, powinieneś sobie potem strzelić jeszcze godzinkę na pływalni.

Bardzo prostym sposobem na spędzenie czasu w rozkosznym chłodzie jest również wizyta w galerii handlowej. Na pierwszy rzut oka pomysł jest totalnie durny, ale gdy się chwilę zastanowisz, dojdziesz do podobnych wniosków, co my. Pamiętaj, cel uświęca środki. Gdy czeka cię długa wędrówka z buta, przystanki możesz sobie robić w sklepach spożywczych i drogeriach.

Podczas upałów w dużym mieście bardzo ważny jest plan dnia. Z domu postaraj się wyjść jak najwcześniej, kiedy jeszcze jest czym oddychać. O dwunastej w południe z kolei nie wyściubiaj nosa nawet na milimetr, bo od razu eksplodujesz. W pracy radzimy posiedzieć tym razem trochę dłużej, przynajmniej do momentu, w którym masz pewność, że wychodząc na zewnątrz nie spłoniesz żywym ogniem. W trakcie dnia funduj sobie lekkie posiłki, raczej idź w stronę sałatek, tarty, zup typu krem niż schabowego, ziemniaków i kiszonej kapusty. Napchany bebzol na pewno nie pomoże w uzyskaniu poczucia komfortu podczas czterdziestostopniowego upału.

sałatka

Komentarze


Tagi: , , , , , , , , ,



Back to Top ↑